Archiwa tagu: Rameau

Fedra 2.0, czyli Rameau na Opera Rara

Jean-Philippe Rameau, Hippolyte et Aricie

Festiwal Opera Rara
3 lutego 2019 – Centrum Kongresowe ICE w Krakowie

Reżyseria, scenografia – Sjaron Minailo
Światło, scenografia – Maarten Warmerdam

Wykonawcy:
Hipolit (tenor) – Eamon Mulhall

Arycja (sopran) – Nika Goric
Diana (sopran) – Sylwia Olszyńska
Fedra (sopran) – Michaela Selinger
Tezeusz (bas) – Jerzy Butryn
Jowisz, Pluton (bas) – Łukasz Klimczak
Neptun (bas) – Piotr Kwinta
Oenona (sopran) – Joanna Radziszewska-Sojka
Merkury (tenor) – Guillaume Delpech Figiel
Arkas (tenor) – Maciej Drużkowski
Tyzyfona/Merkury (baryton) – Aleksander Kunach
Trzy Parki (kontratenor, tenor, bas) – Michał Czerniawski, Piotr Windak Przemysław Bałka
Chasseresse (sopran) – Michalina Bienkiewicz
Chłopiec  Franciszek Cygan

Chór Capelli Cracoviensis
Barokowa Orkiestra Festiwalowa Kraków,  dyr. Marek Toporowski

Arycja; fot. Klaudyna Schubert

Opera Hipolit i Arycja była pierwszą tragedią liryczną wystawioną w Paryżu przez 50-letniego Jeana-Philippe’a Rameau. Ten późny debiut sceniczny był z jednaj strony bodźcem do słynnego konfliktu lullyustów z ramistami, z drugiej jednak przyniosła kompozytorowi niewątpliwy sukces i uznanie. Mimo kontrowersji – a jednym z zarzutów było np. włączenie do opery duetów, uważanych wówczas za „nienaturalne”(sic!) – wszyscy byli zgodni co do tego, że dzieło jest dowodem niebywałej wprost inwencji muzycznej kompozytora i to na każdym artystycznym odcinku – melodycznym, harmonicznym, instrumentalnym i rytmicznym. Jak znakomita większość oper tej epoki i ta również – mimo początkowej popularności – zniknęła na dziesiątki lat ze scen teatralnych. Tak naprawdę renesans repertuaru barokowego to dopiero druga połowa XX wieku. Na fali tego renesansu powrócił i Rameau, choć niestety – w Polsce nader opornie. W towarzyszącej tegorocznej edycji festiwalu Opera Rara książce Tomasz Cyz przytacza nieliczne inscenizacje dzieł Rameau na polskich scenach, pomijając, nie wiedzieć czemu, Les Indes Galantes wystawione podczas Bydgoskiego Festiwalu Operowego czy i Pigmaliona z Warszawskiej Opery Kameralnej. Faktem jest, że to rzeczywiście zupełnie pojedyncze i wyjątkowe wydarzenia. Znacznie łatwiej usłyszeć dziś Haendla czy Vivaldiego – choć zwykle są to niewielkie sceny i wydarzenia incydentalne – niż wielkiego Francuza. Postawione przez Cyza pytanie – dlaczego polskie sceny operowe boja się jak ognia barokowego repertuaru – pozostaje w mocy, niestety.

Osią tragedii jest kazirodcza miłość Fedry, zony Tezeusza, do pasierba, Hipolita. uczucie, które jest nie tylko motorem dramatycznych wydarzeń, ale też narzędziem destrukcji wszystkich protagonistów dramatu. Niszczy samą Fedrę, Tezeusza doprowadza na skraj samobójstwa, Hipolita przyprawia nieomal o śmierć. Oczywiście finał przynosi happy end – łaskawi bogowie ratują młodzieńca i łączą go z ukochaną Arycją, rozdzielając jednak na zawsze z rodziną i ojczyzną. A wszystko to zostaje opowiedziane przez Rameau w sposób absolutnie olśniewający!

Fedra z Oenone w czerwieniach; fot. Klaudyna Schubert

Muzyka Rameau jest uderzająco piękna i stwierdzam to za każdym razem, gdy mam okazję się z nią zetknąć. Oczywiście, nie zawsze brzmi tak doskonale jak w wykonaniu Les Musiciens du Louvre pod Markiem Minkowskim, który przywiózł do Krakowa Les Boreades w 2013 roku, ale muzyczne bogactwo Rameau zawsze zachwyca. Nie inaczej było i tym razem. Hipolit i Arycja to również muzyka niebywale piękna, z całą gamą nastrojów, klimatów, pięknych, niemal przebojowych melodii, poruszających arii i duetów, ale także fantastycznych partii instrumentalnych i chóralnych. I wiele z tego bogactwa udało się w tegorocznej krakowskiej inscenizacji oddać. Barokowa Orkiestra Festiwalowa Kraków – jak wieść niesie złożona w dużym stopniu przez instrumentalistów Capelli Cracoviensis, prowadzona przez i klawesynistę Marka Toporowskiego, spisała się znakomicie i była najmocniejszym punktem tego przedstawienia. Bardzo dobrze wypadł również chór Capelli pełniący w tym spektaklu ważną rolę.

Nieco mniej komplementów jestem w stanie sformułować pod adresem solistów. Nie tylko dlatego, że w dużej części słabo ich znam. Partie tytułowe kreowane przez Eamona Mulhalla (Nathan Vale śpiewał tylko na premierze) i Nikę Goric były poprawne, ale nieporywające. Znacznie bardziej wyraziste kreacje stworzyli pozostali z bohaterów dramatu – przede wszystkim Michaela Selinger jako Fedra i Jerzy Butryn jako Tezeusz. Co z jednej strony jest zasługą umiejętności interpretacyjnych artystów, z drugiej jednak są to po prostu znacznie bardziej wyraziste postacie tego dramatu.

Stosunkowo najsłabiej na tym dobrym muzycznym tle wypada inscenizacja. Sjaron Minailo ma opinię reżysera kontrowersyjnego i forsującego własną wizję dramatu, często niezbyt kompatybilną ze sceniczną tradycją. Nie mam nic przeciw tzw. nurtowi reżyserskiemu w operze barokowej, nie razi mnie uwspółcześnianie dzieł, przenoszenie w inne, nawet całkiem odległe od pierwowzoru okoliczności. Wręcz przeciwnie – opera wtłoczona w muzealne ramy wydaje mi się często jałowa. Ale jednak – trzeba mieć wizję! Jakąkolwiek, nawet kontrowersyjną.

W inscenizacji zaproponowanej przez Minailo jakoś trudno mi było się jej dopatrzyć. Po niemej scenie zastępujące wycięty z opery prolog, podczas której po obmyciu nóg Jowisza(?) świadkowie tej sceny wypijają wodę z miski jak swoistą komunię – nastawiałam się na jakąś ostrą, wyrazistą polemikę. Na próżno. Dalej było jakoś tak nijako. Stroje pozaczasowe, neutralne, scenografia zupełnie bez wyrazu, gama kolorów ograniczona, ale triadę czerń/granat–biel–czerwień widzę ostatnio w co drugim przedstawieniu. Wprowadzona na scenę postać chłopca – świadka wydarzeń? przeżywającego podczas dramatu swoista inicjację? – nie przeszkadza, ale też i nie „ubogaca”. Kilka pomysłów, zwłaszcza związanych z ruchem scenicznym, kompletnie niezrozumiałych – miotająca się dziwacznie Arycja była chyba najbardziej denerwującym elementem spektaklu. Nie udało mi się też rozwikłać, o co chodziło z tym paleniem na scenie – jedyne co przychodzi mi do głowy to świadomy sadyzm reżysera wobec siedzących na widowni palaczy, pozbawionych papierosa przez dobre półtorej godziny bez przerwy…

Trzy Parki przepowiadają Tezeuszowi przyszłość; fot. klaudyna Schubert

Najlepiej rozegrana część to według mnie akt drugi, czyli wizyta Tezeusza w Hadesie – ubrani na biało mieszkańcy piekieł, Trzy Parki – jak z horroru, dójka głównych protagonistów, czyli Pluton i Tezeusz – niewątpliwie najbardziej zapadająca w pamięć scena tej opery, w której strona inscenizacyjna współgrała ze znakomitą muzyką Rameau. Natomiast wszystkie sceny świątynne i pałacowe – a tam rozgrywał się przecież cały miłosny i rodzinny dramat – mogłyby bez szkody zaistnieć w wersji koncertowej.

Nie bądźmy jednak malkontentami! W końcu tak zachwycająca muzyka mistrza Rameau w całkiem dobrym wykonaniu i barokowa opera francuska na scenie to wydarzenie tak rzadkie, że nic nie jest w stanie zmącić radości wygłodniałego melomana!

Hippolyte et Aricie – inscenizacje, wykonania

Jean-Philippe Rameau, Hippolyte et Aricie

2019, 31 stycznia-3 lutego – Festiwal Opera Rara, Centrum Kongresowe ICE w Krakowie

Reżyseria, scenografia – Sjaron Minailo

Tezeusz w Hadesie; fot. Edyta Dufaj


Choreografia
– Eryk Makohon
Światło – Maarten Warmerdam
Dramaturgia – Mieke Kolk
Fryzury – MAJERNIK Bartek Kamiński
Makijaż – Artystyczna alternatywa Szkoła Wizażu i Stylizacji

Wykonawcy:
Diana (sopran) – Sylwia Olszyńska
Hipolit (tenor) – Eamon Mulhall/ Nathan Vale
Arycja (sopran) – Nika Goric
Fedra (sopran) – Michaela Selinger
Tezeusz (bas) – Jerzy Butryn
Jowisz, Pluton (bas) – Łukasz Klimczak
Neptun (bas) – Piotr Kwinta
Oenona (sopran) – Joanna Radziszewska-Sojka
Merkury (tenor) – Guillaume Delpech Figiel
Arkas (tenor) – Maciej Drużkowski
Tyzyfona/Merkury (baryton) – Aleksander Kunach
Trzy Parki (kontratenor, tenor, bas) – Michał Czerniawski, Piotr Windak Przemysław Bałka
Chasseresse (sopran) – Michalina Bienkiewicz
Chłopiec  Franciszek Cygan

Chór Capelli Cracoviensis
Barokowa Orkiestra Festiwalowa Kraków,  dyr. Marek Toporowski

Hippolyte et Aricie

Hippolyte et AricieHipolit i Arycja

Plakat z inscenizacji z 1733 roku

tragedié lyrique w pięciu aktach z prologiem
muzyka Jean-Philippe Rameau
libretto – Abbé Simon-Joseph Pellegrin
premiera w Académie Royale de Musique, Théâtre du Palais-Royal 1 października 1733; II wersja – 1742)

Premierowa obsada:
Diana (sopran)
Amor (tenor) – Pierre Jélyotte
Hipolit (tenor) – Denis-Francois Tribou (1757 – Pierre Jélyotte)
Arycja (sopran) – Pélissier (1757 – Marie Fel)
Fedra (sopran) – Marie Antier
Tezeusz (bas) – Claude Chassé de Chinais
Jowisz, Pluton (bas) – Jean Dun
Neptun (bas)
Oenona (sopran) – Monville
Merkury (tenor)
Arkas (tenor)
Tyzyfona (baryton)
Trzy Parki (tenor) – Pierre Jélyotte; (baryton) – Louis-Antoine Cuvillier; (bas) – Cuignier
Arcykapłanka (sopran)
Towarzysz Amora (tenor)
Pasterka, Kapłanka, Marynarz, Myśliwy (sopran) – Petitpas

Prolog
Panującej w leśnym królestwie Dianie (Accourez, habitants des bois) zagraża lekkomyślny Amor (duet: Non, je ne souffrirai pas). Wezwany Jowisz (Arbitre souverain) rozstrzyga, że przez jeden dzień w roku Amor może się panoszyć w gaju bogini. Zdegustowana Diana opuszcza swój las, spiesząc na pomoc Hipolitowi i Arycji, którymi się opiekuje. Amor tymczasem rządzi w jej królestwie (Plaisirs, doux vainqueurs – A l’Amour rendez les armes).

Akt I
Księżniczka Arycja ma złożyć śluby kapłańskie w świątyni Diany, jednak kocha skrycie Hipolita, syna Tezeusza (Temple sacré). Hipolit odwzajemnia jej uczucia, jednak ze ślubów może Arycję zwolnic jedynie Fedra, żona Tezeusza. Młodzi błagają o pomoc boginię (Tu règnes sur nos coeurs). Do świątyni przybywają inne kapłanki (Dans le paisibile séjour – Dieu d’amour) oraz Fedra. Arycja wyznaje, że składa śluby pod przymusem. Kapłanki wahają się, a podejrzewająca kochanków Fedra, sama zakochana w Hipolicie, grozi zburzeniem świątyni. Kapłanki wzywają Dianę na pomoc (Dieux vengeurs). Przybywa Diana i otacza opieką młodych kochanków, Fedra zaś poprzysięga zemstę (Quoi! la terre et le ciel). Arkas przybywa do świątyni z wieścią o Tezeuszu – wraz ze swym przyjacielem Piritousem zstąpił do świata zmarłych. W tej sytuacji Oenona, powiernica Fedry, radzi jej wyznać miłość Hipolitowi, ona jednak nie wierzy, że mogłaby uwieść młodego księcia.

Akt II
Tymczasem Tezeusz, który przybył do Hadesu, by ofiarować własne życie za życie przyjaciela (duet: Contente-toi d’une victime), zostaje porwany przez Tyzyfonę w głębiny piekieł. Przybywa tam Pluton wraz z Trzema Parkami. Mimo iż Tezeusz powołuje się na swoje bohaterskie czyny, Pluton jest nieugięty (Sour les drapeaux de Mars – Pour prix d’un project téméraire). Władca przyzywa piekielne moce (Qu’à servir mon courroux – Pluton commande), Parki zaś mu wtórują (Du Desstin le vouloir suprême) – Tezeusz ma pozostać niewolnikiem piekieł. Bohater przyzywa na pomoc swego ojca Neptuna. Na to wezwanie przybywa Merkury i w imieniu boga mórz wstawia się za Tezeuszem. Pluton uwalnia bohatera, jednak Parki na jego rozkaz przepowiadają Tezeuszowi, że choć opuści Hades, zastanie piekło w domu (tercet: Quelle soudaine horreur).

Akt III
Fedra błaga o pomoc boginię Wenus (Cruelle mère des amours). Hipolit jest zaskoczony przychylnością Fedry, jednak wyznaje, że kocha Arycję, czym wzbudza gniew królowej (duet: Ma fureur va tout entreprendre). Książe jest przerażony wyznaniem Fedry (Terribles ennemis), ona zaś chce, by nieczuły młodzieniec przebił ją mieczem. Podczas szamotaniny niespodziewanie pojawia się Tezeusz. Fedra ucieka, Hipolit odmawia wyjaśnień, a Oenona, chcąc ratować królową, oskarża młodego księcia o próbę gwałtu. Tezeusz uczestniczy w przygotowanej przez poddanych ceremonii (Que ce rivage retentisse – amor, comme Neptune), po niej zaś prosi swego boskiego ojca o ostatnią przysługę – ukaranie Hipolita (Puissant maître des flots).

Akt IV
Hipolit rozpacza (Ah! faut-il en un jour), Arycja zaś obawia się zemsty Fedry. Książę prosi ją, żeby odeszła na wygnanie wraz z nim. Kochankowie ślubują sobie wierność przez obliczem bogini Diany (Nous allons nous jurer). Trwa uroczyste polowanie na cześć bogini (Faisons parout voler nos traits – Amants, quelle est votre faiblesse – A la chasse!). Uroczystości przerywa pojawienie się potwora morskiego. Hipolit podejmuje nierówną walkę i ginie. Zrozpaczoną Fedrę trapią wyrzuty sumienia (Hippolyte n’est plus).

Akt V
Umierająca Fedra wyznaje małżonkowi prawdę. Tezeusz rozważa samobójstwo (Grands dieux!). Neptun przybywa z wiadomością, że Hipolit ocalał dzięki pomocy Diany. Jednak karą dla Tezeusza będzie fakt, że już nigdy nie ujrzy syna.
Tymczasem z rozkazu Diany Arycja zostaję władczynią w leśnym gaju, a przybyły Hipolit będzie odtąd jej małżonkiem (duet: Que mon sort  est digne d’envie). Szczęśliwy dla młodych finał wieńczy leśne święto (Chantons sur la musette – Rossignols amoureux – Que tout soit heureux).

Inscenizacje, wykonania w Polsce

Relacje

I znów Rameau!

Jean-Philippe Rameau, Naïs

Filharmonia Narodowa, Warszawa – 8.05.2018

Kierownictwo muzyczne – Stefan Plewniak
Reżyseria – Olivier Lexa
Choreografia – Iwona Runowska
Projekcje – Adam Nyk

Wykonawcy:
Naïs (mezzosopran) – Natalia Kawałek
Neptune (houte-contre) – Sean Clayton
Astérion (haute-contre) – Erwin Aros
Flore, Bergère (sopran) – Cécile Achille
Jupiter, Télénus (baryton) – David Witczak
Plutorn, Terésie, Palémon (baryton) – Jean-Christophe Lanièce
Tancerze Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej w Poznaniu
Orkiestra i chór Il Giardino d’Amore, dyr. Stefan Plewniak

Prolog; mat, prom FN

Konstrukcja francuskiej opery barokowej pozostawała niezmieniona od momentu, gdy Jean-Baptiste Lully nadał jej formę monumentalnej tragédie lyrique: patetyczny prolog sławiący władcę/bogów i pięć operowych aktów. Czas jest w nich sprawiedliwie dzielony pomiędzy śpiewaków i tancerzy, większość partii wokalnych to patetyczne recytatywy, arie rzadko mają formę trzyczęściową rodem z opery neapolitańskiej. Balet nie tylko uczestniczy w akcji, ale żywo ja komentuje i podsumowuje. Dlatego wersja koncertowa – bez tańca – to po prostu zaledwie połowa dzieła.

Naïs Jeana-Philippe’a Rameau jest jakby lżejsza formą tragédie lyrique, jest mianowicie operą pastoralną (pastorale héroïque). Ma typowy dla dzieł francuskich prolog dziejący się pośród olimpijskich bogów i tylko trzy akty, w których zawarto dzieje szczęśliwej miłości boga Neptuna i pięknej nimfy Naïs. Mimo intryg zazdrosnych rywali, prawdziwa miłość przezwycięża przeszkody i Naïs triumfuje u boku ukochanego w jego morskim pałacu.

Z taką materią zmierzył się zespół zebrany i przygotowany przez Stefana Plewniaka, który na polskich scenach pozostaje niezmiennie wyjątkiem – nikt oprócz niego nie porywa się na inscenizowanie twórczości francuskiego geniusza. W 2015 roku Plewniak przygotował Les Indes Galantes – najpierw w wersji koncertowej, potem, w 2016, w pełnej inscenizacji na deskach Opera Nova w ramach Bydgoskiego Festiwalu Operowego, w reżyserii Natalii Kozłowskiej. Po dwóch latach w kolejnej edycji tego festiwalu zaprezentował sceniczną wersję Naïs. Melomanii warszawscy mieli właśnie możliwość obejrzenia wersji pół-scenicznej tej opery na deskach Filharmonii Narodowej. Pół-sceniczność dotyczyła przede wszystkim dekoracji, której w Warszawie nie pokazano, ubierając jednak śpiewaków i chór (a nawet dyrygenta) w skromne kostiumy. Jednak zachowano niezwykle ważny element francuskiej opery, a mianowicie balet.

Do swoich przedsięwzięć Plewniak przygotowuje przede wszystkim jedną ze stworzonych i prowadzonych przez siebie formacji, czyli orkiestrę i chór Il Giardino d’Amore. To ci właśnie muzycy występowali z nim zarówno w inscenizacjach Les Indes Galantees, jak i Naïs. Grupa solistów jest również niemal identyczna – to przede wszystkim Natalia Kawałek i Sean Clayton jako główni protagoniści, ale również David Witczak, Cécile Achille i Erwin Aros. Do występów baletowych zaprosił Plewniak sprawdzoną młodzież – tancerzy ze Szkoły Baletowej w Poznaniu. Podobnie jak dwa lata temu w Bydgoszczy swój brak doświadczenia i skromne jeszcze umiejętności pokrywali zaangażowaniem i entuzjazmem.

Trudno jednoznacznie ocenić ten spektakl. Przede wszystkim dlatego, że Plewniak nie ma w Polsce żadnej konkurencji. Można się oczywiście odwołać do koncertowego wykonania Les Boreades, które zaprezentował przed kilku laty w Krakowie Marc Minkowski. Można też pamiętać o wielu znakomitych, francuskich głównie inscenizacji, które można obejrzeć np. w telewizji Mezzo. Ale nawet najświetniejszy spektakl w telewizji nie jest właściwą płaszczyzną porównań dla spektaklu na żywo. Do odbioru potrzeba przecież nie tylko perfekcji wykonania, ale też tej specyficznej chemii, która powstaje w zetknięciu wykonawców i publiczności. A w tworzeniu tej chemii Plewniak jest mistrzem. Dyryguje z ogromnym zaangażowaniem, w Naïs nie potrafił sobie odmówić wykonania części solowych, wirtuozowskich partii skrzypcowych – jest wszak znakomitym skrzypkiem. Nawet jeśli w grze orkiestry doszukać się można niedociągnięć (wczoraj ewidentnie rozgrzewali się w trakcie koncertu i ich gra podczas prologu była wyraźnie słabsza niż podczas kolejnych aktów opery), to cały zespół – i instrumentaliści, i soliści, i młodzi tancerze – emanują radością i entuzjazmem. Ten nastrój stopniowo udziela się publiczności, aż po końcowy bis i standing ovation. Nie będę więc wybrzydzać i kupię Plewniaka w całości z dobrodziejstwem inwentarza. Marząc, że kiedyś urośnie mu jakaś konkurencja i będzie można się kłócić, która jest bardziej francuska i zwyczajnie lepsza.

Naïs

Naïs

pastorale héroïque w trzech aktach z prologiem
muzyka Jean-Philippe Rameau
libretto – Louis de Cahusac
premiera

Premierowa obsada:
Naïs (mezzosopran) –
Neptune (houte-contre) –
Astérion (haute-contre) –
Flore, Bergère (sopran) –
Jupiter, Télénus (baryton) –
Plutorn, Terésie, Palémon (baryton) –

Prolog

Akt I

Akt II

Akt III

Wykonania w Polsce

Relacje

Naïs – wykonania

 

2018, 8 maja – Filharmonia Narodowa, Warszawa

Prolog; mat. prom FN

Kierownictwo muzyczne – Stefan Plewniak
Reżyseria – Olivier Lexa
Choreografia – Iwona Runowska
Projekcje – Adam Nyk

Wykonawcy:
Naïs (mezzosopran) – Natalia Kawałek
Neptune (houte-contre) – Sean Clayton
Astérion (haute-contre) – Erwin Aros
Flore, Bergère (sopran) – Cécile Achille
Jupiter, Télénus (baryton) – David Witczak
Plutorn, Terésie, Palémon (baryton) – Jean-Christophe Lanièce
Tancerze Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej w Poznaniu
Orkiestra i chór Il Giardino d’Amore, dyr. Stefan Plewniak

 

2018, 30 kwietnia – Bydgoski Festiwal Operowy, Opera Nova, Bydgoszcz

Kierownictwo muzyczne – Stefan Plewniak
Reżyseria – Olivier Lexa
Choreografia – Iwona Runowska
Projekcje – Adam Nyk

Wykonawcy:
Naïs (mezzosopran) – Natalia Kawałek
Neptune (houte-contre) – Sean Clayton
Astérion (haute-contre) – Erwin Aros
Flore, Bergère (sopran) – Cécile Achille
Jupiter, Télénus (baryton) – David Witczak
Plutorn, Terésie, Palémon (baryton) – Jean-Christophe Lanièce
Tancerze Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej w Poznaniu
Orkiestra i chór Il Giardino d’Amore, dyr. Stefan Plewniak

 

 

Opery Rameau

Acante et Céphise albo La Sympathie

Adonis

Anacréon

Arueris

Les Boréades

Castor et Pollux

Les courses de tempé

Daphnis et Églé

Darsanus

L’Endriague

L’Enlévement d’Adonis

L’Enrôlement s’Arlequin

Le faux prodige albo La robe de dissension

Les fêtes d’Hébé albo Les Talens Lyrique

Les fêtes d’Hymen et de lAmour albo les Dioeux de l’Égypte

Les fêtes de Polymnie

Les fêtes de Ramire

La Guilande albo Les fleurs enchantées

Hippolyte et Aricie

Les Indes Galantes

Io

Les jardins de l’Hymen albo La rose

Linus

La lyre enchantée

Lysis et Délie

Naïs

La naissance d’Osiris albo La fête de Pamilie

Nélée et Myrthis

Les Paladines

Platée ou Junon jalousie

La princesse de Navarre

Le procureur dupé

Pygmalion

Roland

Samson

Sibaris

Les surprises de l’amour

Le temple de la Gloire

Zaïs

Zéphyre

Zoroastre

 

Opery

Aci, Galatea e Polifemo Georg Friedrich Haendel

Acis and Galatea Georg Friedrich Haendel

Admeto, Rè di Tessaglia Georg Friedrich Haendel

Adriano in Siria Giovanni Battista Pergolesi

Agrippina Georg Friedrich Haendel

Alceste Georg Friedrich Haendel

Alcina Georg Friedrich Haendel

Alessandro Georg Friedrich Haendel

Alessandro Severo Georg Friedrich Haendel

Alexander’s Fest Georg Friedrich Haendel

Almira Georg Friedrich Haendel

Amadigi di Gaula Georg Friedrich Haendel

Arbace Georg Friedrich Haendel, Leonardo Vinci, Johann Adolph Hasse

Arianna Claudio Monteverdi

Arianna in Creta Georg Friedrich Haendel

Ariodante Georg Friedrich Haendel

Armide Jean Baptiste Lully

Arminio Georg Friedrich Haendel

Atalanta Georg Friedrich Haendel

Il ballo delle Ingrate Claudio Monteverdi

Berenice, Regina d’Egitto Georg Friedrich Haendel

Il combattimento di Tancredi e Clorinda Claudio Monteverdi

The Comical History of Don Qiochote Purcell Henry

Comus Georg Friedrich Haendel

Daphne Georg Friedrich Haendel

Deidamia Georg Friedrich Haendel

Dido and Aeneas Purcell Henry

Ezio Georg Friedrich Haendel

The Fairy Queen Purcell Henry

Faramondo Georg Friedrich Haendel

Farnace Antonio Vivaldi

Il Flaminio Giovanni Battista Pergolesi

Flavio, Re de’Longobardi Georg Friedrich Haendel

Il Floridante Georg Friedrich Haendel

Lo frate’nnamorato Giovanni Battista Pergolesi

Gismondo, Re di Polonia Leonardo Vinci

Giulio Cesare in Egitto Georg Friedrich Haendel

Hercules Georg Friedrich Haendel

Hippolyte et Aricie Jean Philippe Rameau

L’incoronazione di Poppea Claudio Monteverdi

Judas Maccabaeus Georg Friedrich Haendel

Juditha triumphans Antono Vivaldi

Livietta e Tracollo Giovanni Battista Pergolesi

Muzio Sevola Georg Friedrich Haendel

Naïs Jean-Philippe Rameau

L’Olimpiade Giovanni Battista Pergolesi

L’Orfeo Claudio Monteverdi

Ottone, Re di Germania Georg Friedrich Haendel

Il pastor fido Georg Friedrich Haendel

Il prigioner superbo Giovanni Battista Pergolesi

Radamisto Georg Friedrich Haendel

Rinaldo Georg Friedrich Haendel

Il ritorno d’Ulisse in patria Claudio Monteverdi

Rodrigo Georg Friedrich Haendel

Salustia Giovanni Battista Pergolesi

Saul Geor Friedrich Haendel

Semiramide riconosciuta Leonardo Vinci

Il Sant’Alessio Landi Stefano

La serva padrona Giovanni Battista Pergolesi

Samson Georg Friedrich Haendel

Susanna Georg Friedrich Haendel

Tamerlano Georg Friedrich Haendel

The Tempest Purcell Henry

Tirsi e Clori Claudio Monteverdi

Rameau Jean-Philippe 

CA 247
CA 247

Ur. 25 września 1686 w Dijon

Zm. 12 września 1764 w Paryżu

Francuski kompozytor i teoretyk muzyki epoki baroku

 

Urodził się w Dijon w rodzinie organisty i pierwsze nauki pobierał u ojca. Następnie studiował we Włoszech (1701). Działał jako zawodowy muzyk, organista i kapelmistrz, w wielu francuskich miastach, m.in. Awinionie, Clermont-Ferrand, Dijon i Lyonie, aż w końcu w 1722 na stałe zamieszkał w Paryżu. Opublikował trzy zbiory miniatur klawesynowych (Pièces de clavecin, 1706–1728), 3 wielkie motety oraz 5 kantat świeckich. Najbardziej znacząca stała się jednak publikacja jego pierwszej pracy teoretycznej, Traktatu o harmonii sprowadzonej do jej zasad naturalnych, świadczącej o głębokiej wiedzy muzycznej.

W Paryżu Rameau podjął też współpracę z Alexisem Pironetem – poetą, dramaturgiem i autorem piosenek satyrycznych. To dzięki niemu poznał finansistę i mecenasa La Pouplinière’a, który zatrudnił go w swojej prywatnej orkiestrze i finansował przez wiele kolejnych lat.

Stosukowo późno, bo dopiero w 1733 roku, a więc po 50-tych urodzinach, Rameau wystawił swoja pierwsza operę, Hippolyte et Aricie. Wywołał tym kontrowersje i zarzuty o zbyteczne bogactwo i kunsztowność dzieła, co stało się zarzewiem „wojny estetycznej” pomiędzy „lullystami” o „ramistami”. Po pierwszej operze postały kolejne: Castor i Pollux (1737), Dardanus (1739), a także opery-balety Les Indes galantes (1735) i Les fêtes d’Hébé (1739), a w końcu komedia muzyczna Platée (1741). Ponieważ tragedia muzyczna stopniowo traciła popularność, Rameau publikuje jednoczęściowe opery, zwane acte de balet, z których największą sławą cieszył się Pigmalion (1748). Mierzył się również z tzw. pastorale héroïques (Zaïs, 1748, Naïs, 1749) i tragediami lirycznymi (Zoroastre, 1749). Równolegle z dziełami scenicznymi Rameau publikuje kolejne prace teoretyczne, m.in. Nouveau système de musique théorique (1726), Dissertation sur les differents méthodes d’accompagnement pour le clavecin ou pour l’orgue (1732), Démonstration du principe de l’harmonie (1750).

W latach 50-tych wystawienie La serva padrona Pergolesiego wywołało kolejny spór w świecie muzycznym, tym razem pomiędzy zwolennikami włoskiej opera buffa (buffonistami) a francuskiej tragédie lirique (antybufonistami). Rameau opowiedział się po stronie francuskich tradycjonalistów, którzy jednak przegrali tę kolejną „wojnę estetyczną”.

W ostatnich latach życia Rameau skomponował dwa wybitne dzieła sceniczne: komedie muzyczną Les Paladins (1760) i tragedię Les Boréades (1763), której jednak nigdy nie ujrzał na scenie.

Zmarł w 1764 roku, a w nabożeństwie żałobnym w kościele św. Eustachego uczestniczyło 1500 osób.

Opery Jeana-Philippe’a Rameau