Archiwa tagu: Haendel

Bohater czy terrorysta, czyli Haendlowski „Samson” A.D. 2018

Georg Friedrich Haendel, Samson HWV 57
Festiwal Misteria Paschalia, Centrum Kongresowe ICE, Kraków
1.04.2018

Wykonawcy
Samson (tenor) – James Way
Dalila, żona Samsona (sopran) – Eleanor Dennis
Micah, przyjaciel Samsona (mezzosopran) – Caitlin Hulcup
Manoah, ociec Samsona (bas) – Matthew Brook
Harapha, siłacz (bas) – Vitali Rozynko
Filistynka, służąca Dalili (sopran) – Charlotte Ashley
Izraelitka (sopran) – Fflur Wyn
Izraelita (tenor) – Hugo Hymas
Chór Polskiego Radia
Dunedin Consort
dyr. John Butt

Oratorium Samson to jedno z późnych dzieł Georga Friedricha Haendla. Powstało w tym samym czasie, co słynny Mesjasz, jednak premiera – ze względu na podróż kompozytora do Dublina i wystawienie tam Mesjasza – została odłożona o rok. Tak więc Samsona wystawiono w teatrze w Covent Garden 16 lutego 1743 roku i odniósł on spory sukces. Miał nawet dwukrotnie większą liczbę przedstawień niż Mesjasz.

Fotel czeka na Samsona; fot. IR

Na potrzeby tego oratorium librecista Newburgh Hamilton sięgnął do poematu Johna Miltona Samson Agonistes, który z kolei czerpał z wersetów biblijnej Księgi Sędziów. Miltonowski nastrój jest podobno uchwytny zwłaszcza w części pierwszej – którą jednak sam Haendel dość szybko radykalnie skrócił. I nie bez kozery! Jest ona może poetycka, przede wszystkim jednak niewiarygodnie długa i monotonna. Oślepiony i zakuty w kajdany Samson, odwiedzany przez bliskich – przyjaciela Micaha, a potem ojca Manoacha – nieustająco biadoli nad swym losem, rozpamiętując minioną chwałę i jej bolesną utratę (słynna aria Total eclipse! No sun, no moon!).

Dopiero akt drugi – gdy do więzienia Samsona przybywa najpierw jego piękna żona Dalila, potem zaś filistyński siłacz Harpha – ukazuje prawdziwie dramatyczny „pazur” Heandla. Część poświęcona Dalili aż skrzy się od kokieteryjnych recytatywów i lirycznych arii. Ukochana Samsona żałuje swojej zdrady i usiłuje małżonka nie tylko pocieszyć, ale też natchnąć nadzieją i nowym uczuciem. Żarliwe recytatywy, miłosne arie (With plentitive notes and am’rous moan) przeplatane partiami chóru Filistynek (My faith and truth, O Samson, prove) i w końcu dramatyczny duet, podczas którego bohater odrzuca jej miłość (Traitor to love! I’ll sue no more) – to wyjątkowo piękne partie oratorium, godne najlepszych Haendlowskich miłosnych dramatów. Przeciwwagę dla tej części stanowi z kolei partia, gdy więzienie Samsona odwiedza Filistyński siłacz Harpha, któremu kompozytor nadał cechy lżejsze, niemal groteskowe, przypominające nieco Polifema ze słynnej serenaty Acis i Galatea (Honour and arms scorn such a foe). Finał aktu stanowi swoista „bitwa na bogów” – chór Filistynów chwali Dragona, Izraelici zaś – Jahwe (Fix’d in his everlasting seat).

I w końcu część ostatnia, najkrótsza i najbardziej dramatyczna – Samson postanawia zginąć, grzebiąc przy tym swych wrogów. Jak celnie napisał w programie John Butt – biblijny Samson był jakby pierwszym terrorystą-samobójcą (i to w Gazie!). O losie Samsona dowiadujemy się z drugiej ręki, od posłańca, który opowiada o całym zdarzeniu przyjacielowi i ojcu bohatera, jednak już wcześniej muzyka niezwykle dobitnie ilustruje tragiczne wydarzenia. Po części żałobnej Izraelici głoszą triumf i chwałę bohatera, choć jest to oczywiście triumf zaprawiony goryczą (warta wzmianki sopranowa aria Izraelitki Let the bright seraphim in burning row).

Tym, co uderza najmocniej, jest wyraźny, silnie podkreślony muzyką podział na udręczonych, poważnych, a nawet ascetycznych, wiernych Jahwe Izraelitów i hedonistycznych, pełnych radości życia i oddanych jego przyjemnościom Filistynów. Moralna słuszność stoi oczywiście po stronie tych pierwszych. Jak myślicie jednak, którzy z nich kradną serce kompozytora, dając mu możliwość tworzenia muzycznych fajerwerków? Łatwo zgadnąć!

Wysłannik Mezzo w akcji; fot. IR

Spektakl został przygotowany solennie i z ogromnym pietyzmem. Dodatkowym bodźcem była na pewno transmisja na żywo prowadzona podczas koncertu przez francuską telewizję Mezzo. Dunedin Consort grał pięknie i bez wpadek – poza kilkoma fałszami waltorni w pierwszym akcie (niestety blachy to wieczna pięta Achillesowa orkiestr historycznych). Równy poziom trzymali soliści, spośród których wyróżniłabym przede wszystkim partię Micaha wykonaną przez Caitlin Hulcup (także podczas prapremiery te rolę śpiewała kobieta) i przede wszystkim Dalilę – Fflur Wyn – piękny, czysty sopran znakomicie oddający zarówno kokieterię, jak i miłosne uniesienia swojej bohaterki. Dobrze spisały się też oba basy: Matthew Brook jako Manoach i Vitali Rozynko jako Harapha. Stosunkowo bezbarwnie na tym tle wypadł sam Samson, choć James Way w kilku ariach zdołał uchwycić głeboki tragizm swojego bohatera.

Wykonawcy w komplecie; fot. IR

Ośmioosobowy zaledwie chór Dunedin Consort został zasilony przez Chór Polskiego Radia przygotowany przez Marię Piotrowską-Bogalecką. Dzięki temu partie chóralne brzmiały świetnie, mocno i z odpowiednią ekspresją. Może nie było to typowe dla późnego Haendla „oratorium z trąbami”, ale na pewno chór miał prawdziwie Haendlowską moc.

Niebywały wysiłek wykonawców (240 minut na scenie – zaledwie dwie krótkie przerwy!) nagrodziła krakowska publiczność stojącą owacją. Nie miałam wątpliwości, że słusznie. Dzięki telewizyjnemu nagraniu będzie można – mam nadzieję – przypomnieć sobie ten koncert jeszcze nie raz.

Samson – wykonania

2018, 1 kwietnia – Centrum Kongresowe ICE, Kraków, Festiwal Misteria Paschalia

Samson na festiwalu Misteria Paschalia 2018, fot. IR

Wykonawcy
Samson (tenor) – James Way
Dalila, żona Samsona (sopran) – Eleanor Dennis
Micah, przyjaciel Samsona (mezzosopran) – Caitlin Hulcup
Manoah, ociec Samsona (bas) – Matthew Brook
Harapha, siłacz (bas) – Vitali Rozynko
Filistynka, służąca Dalili (sopran) – Charlotte Ashley
Izraelitka (sopran) – Fflur Wyn
Izraelita (tenor) – Hugo Hymas
Chór Polskiego Radia
Dunedin Consort
dyr. John Butt

Samson

Samson HWV 57

oratorium w trzech aktach
muzyka Georg Friedrich Haendel
libretto Newburgh Hamilton, na motywach poematu Johna Miltona Samson Agonistes i biblijnej Księgi Sędziów, 13-16
premiera w Covent Garden w Londynie, 18 lutego 1743

Premierowa obsada
Samson (tenor) – John Beard
Dalila, żona Samsona (sopran) – Catherine Clive
Micah, przyjaciel Samsona (kontralt) – Susanna Maria Cibber
Manoah, ociec Samsona (bas) – William Savage
Harapha, siłacz (bas) – Thomas Reinhold
Filistynka, służąca Dalili (sopran) – Miss Edwards
Israelitka (sopran) – Christina Maria Avoglio
Filistyn (tenor) – Thomas Lowe
Israelita (tenor) – Thomas Lowe
Posłaniec (tenor)

Akt 1

Filistyni obchodzą święto na cześć swego boga Dagona. Izraelici opłakują los swego bohatera Samsona, teraz niewidomego i w niewoli Filistynów. Przyjaciel Samsona, Micah, który odwiedza go tego dnia, jest przerażony tym, jak nisko upadł ich niegdyś niepokonany bohater(Oh, mirror of our fickle state!). Widzi upokorzenie Samsona jako symbol klęski Izraela, ale Samson twierdzi, że to, co go spotkało, zdarzyło się z jego własnej winy, ponieważ zdradził sekret swojej magicznej siły kobiecie, która go zdradziła. Samson gorzko skarży się na oślepienie (Total eclipse! No sun, no moon!).
Ojciec Samsona, Manoah, odnajduje Samsona i jest zszokowany jego przemianą. Samson pragnie śmierci. Chór Izraelitów pociesza go i zapewnia, że zatriumfuje nad śmiercią i czasem.

Akt 2

Micah i Izraelici błagają Boga o pomoc, ponieważ Samson nadal chce umrzeć. Pojawia się Dalila z grupą młodych kobiet i mówi Samsonowi, że jest jej przykro z powodu tego, co zrobiła, i że nie zdawała sobie sprawy, jak poważne będą konsekwencje jej zdrady. Próbuje przekonać Samsona, że nadal go kocha (With plentitive notes and am’rous moan), ale ten gniewnie ją odrzuca.
Przybywa Harapha, filistyński siłacz. Obraża Samsona, który wyzywa go na pojedynek. Harapha jednak twierdzi, że walka ze ślepcem mu uwłacza (Honour and arms scorn such a foe). Samson kpi z niego i usiłuje go sprowokować. Micah twierdzi, że moc boga Izraelitów przewyższa moc Dagona. Chóry Izraelitów i Filistynów chwalą każdy swego Boga (Fix’d in his everlasting seat).

Akt 3

Harapha przybywa, by zabrać Samsona na święto Filistynów i tam go pokazać jako trofeum (Presuming slave, to move thir wrath!). Samson początkowo odmawia, ale w końcu obmyśla plan i zgadza się pójść na święto. Jednak ostrzega Izraelitów, aby trzymali się od niego z daleka.
Manoah przybywa z planem uwolnienia Samsona (How willing my paternal love). Z daleka słychać pieśni Filistynów wzywające Dagona. Nagle dźwięki święta zamieniają się w hałas i panikę.
Przybywa posłaniec i relacjonuje Izraelitom wypadki: Samson zawalił na siebie budynek i pogrzebał pod gruzami siebie i Filistynów. Zwłoki Samsona zostają odnalezione i formuje się orszak pogrzebowy, a dzieci Izraela lamentują nad śmiercią bohatera (Let the bright seraphim in burning row). Izraelici chwalą swego Boga (Let their celestial concerts all unite).

wykonania w Polsce

relacje

Czułość czy przemoc, czyli „Acis and Galatea” po #metoo

George Friedrich Haendel, Acis and Galatea, HWV 49a (wersja dwuaktowa, angielska)
Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia, Katowice
12.01.2018

Galatea – Mhairi Lawson
Acis – Robert Murray
Damon – Jeremy Budd
Coridon – Tom Robson
Polyphemus – Ashley Riches
Gabrieli Consort & Pleyers, dyr. Paul McCreesh

Wydawałoby się, że nie ma bardziej neutralnej i ponadczasowej dziedziny sztuki niż opera barokowa. Muzykolodzy i artyści jeszcze do niedawna spierali się o metodę wykonawczą, ale dziś już nikt nie kwestionuje tzw. wykonawstwa historycznego, polegającego na możliwie maksymalnej wierności dawnej praktyce zarówno przez grę na dawnych instrumentach (lub ich kopiach), jak i kultywowaniu – na ile to wiadome i możliwe – historycznej metodyki śpiewu.

A jednak nawet podczas koncertu przepięknej serenaty Haendla w jej najpopularniejszej dwuaktowej, anglojęzycznej wersji trudno uciec od współczesności i aktualnych problemów.

Nie wynikają one wprawdzie z warstwy muzycznej – w końcu Gabrieli Consort & Pleyers pod kierunkiem Paula McCreesha to znakomita formacja, bezbłędnie praktykująca wykonawstwo historyczne, grająca lekko, w zawrotnym chwilami tempie (uwertura!), a zaledwie 13-osobowy skład instrumentalistów, który wystąpił w Katowicach, w niczym nie ustępował znacznie liczniejszym orkiestrom – znakomita ekspresja, niebywała lekkość frazy, precyzja i czystość brzmienia. „Jak oni grają!” – chciało się wykrzyknąć już podczas pierwszych taktów.

Acis and Galatea – dyrygent i soliści w NOSPR 12.01.2018; fot. IR

Do wykonania serenaty McCreesh zaprosił solistów, którzy nie należą do popularnej europejskiej czołówki, choć wszyscy śpiewali świetnie. W piątkę tworzyli chór, który co prawda nie brzmiał jak potężne Haendlowskie chóry z jego późnych oratoriów, ale w tym kameralnym utworze był absolutnie wystarczający. Stosunkowo najmniej urzekająca była chyba Mhairi Lawson jako Galatea – śpiewała czysto i wdzięcznie (piękna aria pastoralna z towarzyszeniem fletu piccolo Ye verdant plains and woody mountains), ale w jej śpiewie, zwłaszcza w partiach dramatycznych, brakowało mi głębszej ekspresji. Lepiej spisywali się tenorzy – Robert Murray jako tytułowy Acis śpiewał bardziej ekspresyjnie, zwłaszcza w partiach lirycznych. Obaj pozostali tenorzy, dzielący pomiędzy siebie arie pasterzy Damona i Coridona mieli okazje do popisu głównie w akcie drugim. Publiczności najbardziej podobał się Ashey Riches jako groteskowy Polifem, może dlatego, że swój śpiew wzbogacił o całą serię malowniczych min, które postaci olbrzyma nadawały cechy niemal komiczne.

A przecież Polifem to nie zabawny wielkolud – w opisanym przez Owidiusza micie to potencjalny gwałciciel i faktyczny morderca, który bez pardonu niszczy szczęście i uczucie tytułowych kochanków. Kiedy wyznaje Galatei uczucie w arii O ruddier than the cherry i zostaje ze wstrętem odrzucony przez piękną nimfę, wygłasza swoje kredo: Cease to beauty to be suing! śpiewa, tłumacząc dalej, że mężczyzna nie prosi, tylko bierze to, co chce.

Na próżno Damon próbuje go przekonać w lirycznej arii: Would you gain the tender creature, śpiewając: Softly, gently, kindly treat her – to zresztą chyba najpiękniejsza aria w tej serenacie, wykonana przez Toma Robsona z zupełnie niebywałą ekspresją – miękko i czule, zgodnie z wymową tekstu. Polifem oczywiście wybierze przemoc, zabije Acisa i będzie napastował Galateę, którą uratuje dopiero ucieczka do morza.

Dla znających mity greckie, a zwłaszcza ich Owidiuszową wersję, nie jest tajemnicą, że zawierają one cały katalog i wszelkie rodzaje przemocy mężczyzn (bogów, herosów, ludzi) wobec kobiet (bogiń, nimf, zwyczajnych śmiertelniczek). Są one napastowane, porywane, gwałcone, poślubiane przemocą, okaleczane, a nierzadko na koniec zabijane. I nie dzieje się tak w kilku ekstremalnych historiach, ale niemal w każdej! Tak właśnie wygląda ta jedna z podstaw naszej europejskiej, grecko-rzymskiej tradycji kulturowej. Baza naszej cywilizacji. Czy prawa kobiet jako prawa człowieka to tylko wybryk historii? Czy równouprawnienie zniknie jak wiele innych przelotnych zjawisk, sprzecznych w swej istocie z ludzką naturą? Czy walka o równość płci jest z góry skazana na porażkę?

Takie właśnie niewesołe refleksje towarzyszyły mi w piątek podczas obcowania ze znakomitym wykonaniem pięknej Haendlowskiej serenaty. Ale to na szczęście całkiem pozamuzyczne smutki!

Agrippina – inscenizacje, wykonania

2014, 6 września – Teatr Stanisławowski w Starej Pomarańczarni w Łazienkach Królewskich w Warszawie

Kierownictwo muzyczne – Lilianna Stawarz
Inscenizacja i reżyseria – Natalia Kozłowska
Kostiumy – Martyna Kander
Scenografia/video/światła – Cezary Koczwarski
Charakteryzacja – Magda Lena Pietraszko

Wykonawcy:

Agrippina – Anna Radziejewska/ Anna Potyrała
Poppea – Olga Pasiecznik/ Barbara Zamek
Claudio – Wojtek Gierlach/ Paweł Kołodziej
Ottone – Artur Stefanowicz/ Bartosz Rajpold
Nerone – Michał Sławecki/ Kacper Szelążek
Pallante – Artur Janda/ Sławomir Kowalewski
Narciso – Jakub Józef Orliński/ Bartosz Rajpold
Lesbo – Hubert Zapiór

Royal Baroque Ensemble:
I Skrzypce Grzegorz Lalek (koncertmistrz), Ludmiła Piestrak, Ewa Chmielewska
II Skrzypce Kamila Guz, Marcin Sochan, Alicja Sierpińska
Altówki Marcin Stefaniuk, Małgorzata Feldgebel
Wiolonczele Maciej Łukaszuk, Jakub Kościukiewicz
Kontrabas Grzegorz Zimak
Chitarrone Henryk Kasperczak
Fagot Szymon Józefowski
Oboje Katarzyna Sokołowska, Tytus Wojnowicz
Flety Marek Nahajowski, Paweł Iwaszkiewicz
Klawesyny Lilianna Stawarz, Krzysztof Garstka
2009, 23 października – Opera Rara, Teatr im J. Słowackiego w Krakowie

Wersja koncertowa
Europa Galante, dyr. Fabio Biondi

Wystąpili:
Agrippina – Ann Hallenberg
Nerone –
Jose Maria Lo Monaco
Ottone –
Xavier Sabata
Poppea –
Milena Storti
Roberto Abbondanza, Ugo Guagliardo

 

 

 

Susanna – wykonania

2016, 8 maja – Narodowe Forum Muzyki, Wrocław

FestspieleOrchester Göttingen, dyr. Laurence Cummings

Wykonawcy:

Zuzanna – Emily Fons

Joakim – Christopher Lowrey

Pierwszy Starzec –John Mark Ainsley

Drugi Starzec – Raimund Nolte

NDR Chor Hamburg 

relacja

Susanna

Susanna HWV 66

oratorium w trzech aktach

muzyka Georg Friedrich Haendel

libretto Newburgh Hamilton na podstawie biblijne Księgi Daniela (rozdz. XIII)

Premierowa obsada

Susanna (sopran) – Giulia Frasi

Joakim (alt) – Caterina Galli

Chelsiasz (bas) – Thomas Reinhold

Daniel (sopran)

Pierwszy Starzec (tenor) – Thomas Lowe

Drugi Starzec (bas) Thomas Reinhold

Sędzia (bas)

Chór Izraelitów, Chór Babilończyków

Akt I

Izraelici lamentują nad swoją niedolą. Zuzanna i jej małżonek Joakim opiewają swoje małżeńskie szczęście. Joakim musi wyjechać, czule żegna żonę. Dwaj Starcy, członkowie Rady Mędrców, którzy mieszkają w domu Joakima, zafascynowani są Zuzanna i chcą ją posiąść podczas nieobecności męża.

Akt II

Joakim tęskni za swoja małżonką. Zuzanna, zmęczona upałem, szuka ulgi, kąpiąc się w sadzawce. Mędrcy podglądają ją i usiłują namówić do uległości. Zuzanna odmawia. Wówczas oskarżają ją o cudzołóstwo przed społecznością Izraelitów i żądają sądu nad kobietą. Joakim otrzymuje list z wiadomością o losie Zuzanny i wraca do domu.

Akt III

Zuzanna zostaje uznana winną i skazana na śmierć. Pierwszy Starzec udaje, że jest tym zasmucony. Młody prorok Daniel prosi o możliwość przesłuchania obu mędrców. Starcy składają sprzeczne zeznania, Daniel ujawnia ich kłamstwa. Za fałszywe oskarżenia obaj zostają skazani na śmierć. Zuzanna łączy się z małżonkiem, cała społeczność wychwala jej cnotę.

Wykonania

Relacje

Alexander’s Feast

Alexander’s Feast HWV 75

oda w dwóch częściach

muzyka Georg Friedrich Haendel

libretto Newburgh Hamilton

premiera w Covent Garden Theatre w Londynie, 19 lutego 1736

Premierowa obsada

Anna Maria Strada

Cecilia Young

John Beard

Erard

Podczas uczty wydanej przez Aleksandra Wielkiego i jego metresę Thais po zajęciu Persepolis Tymoteusz śpiewa i gra na lirze. Sztuka królewskiego barda skłania Aleksandra do spalenia miasta. Święta Cecylia swoją grą sprowadza anioły, które przynoszą pokój i ukojenie,

relacje

Rodrigo

Rodrigo, albo Vincer se stesso è la maggior vittoria  HWV 5

dramma per musica w trzech aktach

muzyka Georg Friedrich Haendel

libretto według „Duello d’Amore e di Vendetta” Francesca Silvianiego

premiera w Teatro del Cocomero we Florencji, jesień 1707

Premierowa obsada

Rodrigo (sopran-kastrat) – Stefano Frilli

Esilena (sopran) – Anna Maria Cecchi, zwana La Beccarina

Giuliana (tenor) – Francesco Giuicciardi

Florinda (sopran) – Aurelia Marcello

Evanco (sopran) – Caterina Azzolina, zwana La Valentina

Fernando (alt-kastrat) – Giuseppe Perini

Akt I

Rodrigo, król Kastylii wysyła armię pod dowództwem Giuliana, aby podbić Aragonię, którą rządzi Evanco. Rodrigo, choć żonaty z Esileną, romansował z siostrą Giuliana, Florindą, a owocem tego romansu jest syn. Nie porzucił jednak swojej małżonki, wobec czego Florinda, wiedziona słusznym gniewem, namawia brata, aby porzucił króla i zawarł sojusz z Evankiem. Esilena jest gotowa oddać męża i koronę, jednak Rodrigo odrzuca jej poświęcenie, szukając jednak wstawiennictwa u Florindy.

Akt II

Giuliano zapewnia Evanca, że jeśli ów poślubi Florindę, pomoże mu w połączeniu obu królestw pod jego berłem. Florinda jest nieprzejednana w swym gniewie i żąda zamsty na królu. Jeden z dowódców Rodryga, Fernando, podstępem więzi Giuliana i przekazuje go Rorigowi. Ten, mając w ręku tak znaczącego więźnia, żąda od Evanca, by się poddał, a Florindę chce zesłać na wygnanie. Jednak wiedziona gniewem Florinda obejmuje dowództwo wojsk Evanca i rusza w bój. Evanco zabija Fernanda i jego wojska wkraczają do stolicy.

Akt III

Siły Evanca ścigają króla. Rodrigo i Esilena krywają się w świątyni Jowisza. Florinda marzy o własnoręcznym zabiciu niewiernego kochanka. Jednak na widok Esileny z dzieckiem Florindu i Rodryga w ramionach wszyscy przeżywają wstrząs. Florinda daruje Rodrygowi życie, Giuliano i Evanco porzucając myśl o zemście. Evanco odzyskuje tron Aragonii i ma poślubić Florindę. Rodrigo oddaje koronę synowi, a jego regentem ma zostać Giuliano. Rodrigo i Esilena odchodzą w pokoju.