Archiwa tagu: Lully

Armide – wykonania

2017, 5 listopada – Warszawska Opera Kameralna, Warszawa

Kierownictwo muzyczne – Beniamin Bayl
Reżyseria i choreografia – Deda Christina Colonna
Scenografia – Francesco Vitali

Wykonawcy:
Armida (mezzosopran) – Marcelina Beucher
Phénice (sopran) – Sylwia Krzysiek/Aleksandra Żakiewicz
Sidonie (sopran) – Aleksandra Borkiewicz
Hidraot (bas) – Jarosław Bręk
Renaud (tenor) – Aleksander Rewiński/Aleksander Kunach
Ubalde/Aronte (bas) – Piotr Pieron
Artémidore, Rycerz Duński (tenor) – Sylwester Smulczyński
Nienawiść (bas) – Tomasz Rak
Musicae Antiquae Collegium Varsoviense
Zespół Wokalny Warszawskiej Opery Kameralnej
Nordic Baroque Dancers

Miłość czy nienawiść w barokowych okolicznościach, czyli „Armide” Lully’ego na scenie WOK

Jean-Baptistie Lully,  Armide LWV 71  

Warszawska Opera Kameralna
10, 14.11.2017
kierownictwo muzyczne – Beniamin Bayl
reżyseria i choreografia – Deda Christina Colonna
scenografia – Francesco Vitali

 

Beniamin Bayl z trzódką wykonawców; fot. IR

Wykonawcy
Armida (mezzosopran) – Marcelina Beucher
Phénice (sopran) – Aleksandra Żakiewicz
Sidonie (sopran) – Aleksandra Borkiewicz
Hidraot (bas) – Jarosław Bręk
Renaud (tenor) – Aleksander Kunach
Ubalde/Aronte (bas) – Piotr Pieron
Artémidore, Rycerz Duński (tenor) – Sylwester Smulczyński
Nienawiść (baryton) – Tomasz Rak
Zespół Wokalny Warszawskiej Opery Kameralnej
Nordic Baroque Dancers
Musicae Antiquae Collegium Varsoviense pod dyr. Beniamina Bayla

Opera barokowa to w Polsce rzadkość, a opera Jeana-Baptisty Lully’ego to absolutny rarytas. Nie wiem, czy od poprzedniej premiery Alceste w WOK w 2000 roku gdziekolwiek go grano. Nie licząc tak wyjątkowego zjawiska jak wystawienie sceniczne Mieszczanina szlachcicem spółki Moliere/Lully na festiwalu Opera Rara w 2009 roku. Na polskich scenach operowych króluje XIX wiek, dzieła z XVIII, a jeszcze rzadziej XVII wieku to domena scena kameralnych. Na szczęście Warszawska Opera Kameralna postawiła na muzykę dawną i zgodnie z długoletnią, choć rzadko ostatnio kultywowana tradycją, postanowiła reanimować Festiwal Opera Barkowych i poświęcić go muzyce francuskiej. Stąd nagle, po siedemnastu latach na scenie WOK Lully, a w perspektywie Pigmalion Rameau (choć ten ostatni po dwuletniej zaledwie przerwie). Festiwal to miano szumne i nieco na wyrost. W końcu poprzednia, ósma edycja miała miejsce na przełomie 2000 i 2001 roku i przyniosła 12 premier. Ale próbujmy cieszyć się tym, co mamy…

A mamy spektakl całkiem udany i barokowy w każdym calu, choć w stosunku do oryginału nieco okrojony. Łupem nożyczek padł w całości alegoryczny Prolog i większość czwartego aktu, jednak przedstawiona historia staje się dzięki temu spójna i biegnie wartko, co też ma swoja wartość. A historia jest stara jak świat, czyli miłość, a jej bohaterowie to para dobrze znana wszystkim miłośnikom oper barokowych, czyli dzieje skomplikowanej relacji pomiędzy rycerzem Rinaldem i czarodziejką Armidą. Ujęte w wielu innych operach, żeby przywołać choćby kanonicznego dla baroku Rinalda Haendla czy komponowanego do tego samego libretta Philippe’a Qionaulat dzieła Glucka. W skrócie – od nienawiści do miłości i z powrotem. Rinaldo (w operze Lully’ego we francuskiej wersji imienia Reanud) i Armida stoją na czele walczących ze sobą stron, jednak czarodziejka, nawet mając rzadką okazję „unieszkodliwienia” wroga, ulega jego urokowi i zakochuje się po uszy. Z kolei Renaud, omamiony jej czarami i urodą, porzuca rycerską chwałę na rzecz błogostanu u boku kochanki, jednak w finale czar ów przezwycięża, porzuca Armidę i wraca w szeregi armii krzyżowców. Armida rozpacza i poprzysięga zemstę. Happy endu więc nie ma, w końcu to tragedie lyriqie.

Od strony muzycznej spektakl przygotował Beniamin Bayl, już znany warszawskiej scenie, choćby z prowadzenia Pigmaliona w 2015 roku. Barok czuje świetnie, a francuski szczególnie dobrze – orkiestra historyczna WOK brzmi jak nigdy. Instrumentacja wydaje się bez zarzutu, a niezwykła muzyka Jeana-Baptisty brzmi wyjątkowo pięknie, zwłaszcza w niepowtarzalnej scenie błogich chwil zabawiania Renauda w pałacu Armidy. To fragment o wyjątkowej urodzie, oddającej w pełni możliwości Lully’ego jako liryka.

Całkiem dobrze spisują się soliści, Aleksander Kunach jako Renaud bez wysiłku pokonuje wysoką partię tenora. Dobrze brzmi bas Jarosława Bręka jako Hiraota. Duży entuzjazm publiczności wzbudził Tomasz Rak jako Nienawiść – i swoim śpiewem, i prawdziwą vis comica. Jednak głosem numer jeden była z pewnością Marcelina Beucher jako tytułowa Armida. Swoim mocnym (może nawet nieco za mocnym jak na niewielką scenę WOK) sopranem (mezzosopranem?) zdominowała głosowo przedstawienie, co zważywszy na prowadzenie partii tytułowej, było w pełni zrozumiałe. Nie miałam okazji wcześniej słyszeć tej śpiewaczki, ale z takim głosem i – co nie bez znaczenia – urodą ma wszelkie dane na wielką karierę.

Jak to w operze francuskiej – taniec jest równie istotny jak śpiew, stąd duża rola baletu, który jest nie ozdobnikiem i dodatkiem, lecz pełnoprawnym kreatorem i uczestnikiem wydarzeń. Sześcioosobowa grupa baletowa Nordic Baroque Dancers to w skrócie orszak Armidy, jej duchy i przyboczni, narzędzia zarówno czarów miłości, jak i nienawiści. Widać, że dobrze się czują w barokowych klimatach, a ich taniec – momentami wyraźnie stylizowany na dworski taniec francuski – był  dużym atutem spektaklu.

Pośrodku bohaterowie wieczoru: Armida Marceliny Beucher i Renaud Aleksandra Kunacha; fot. IR

Kostiumy, a także gest i ruch sceniczny wyraźnie stylizowano na epokę króla-słońce, scenografia była skromna, lecz trafna. Niepotrzebnie tylko zastawiano ciasną przestrzeń manekinami, które na niewielkiej scenie WOK tworzyły zupełnie niepotrzebny tłok, a niekiedy zdawały się wręcz przeszkadzać tancerzom. Bogate, wyraźnie przerysowane, a niekiedy groteskowe stroje budowały dystans i pozwalały na bezbolesne przełknięcie patosu tej alegorycznej tragedii.

Reasumując – wieczór nadzwyczaj przyjemny, wart powtórki, budzący też nadzieję wśród stałych widzów warszawskiej sceny, że wiadomości o jej całkowitym unicestwieniu jak na razie się nie potwierdzają. A do tego perspektywa Rameau już za dni kilka…

Armide

Armide LWV 71

tragédie lyrique w pięciu aktach z prologiem
muzyka Jean-Baptistie Lully
libretto Philippe Quinault
premiera w Académie Royale de Musique, Théâtre du Palais-Royal w Paryżu, 15 lutego 1686 (wznowienie 1703)

Premierowa obsada
Chwała (sopran) – Armand
Mądrość (sopran) – Sallé
Armida (sopran) – Marthe Le Rochois
Phénice (sopran) – Marie-Louise Desmatins
Sidonie (sopran) – François Moreau
Hidraot (bas) – Jean Dun-ojciec
Renaud (tenor) – Louis Gaulard Du Mesny
Ubalde/Aronte (bas) – Charles Hardouin
Artémidore (tenor) – Claude Desvoyes
Rycerz Duński (tenor) Pierre Chopelet
Lucinde/Najada (sopran) Bataille
Mélisse (sopran)
Nienawiść (bas) – Frére
Szczęśliwy Kochanek (tenor)
Bohaterska Pasterka (sopran) – Cochereau
Rozkosz (tenor) – Antoine Boutelou

Prolog

Chwała i Mądrość sławią „bohatera miłościwie panującego stu różnym ludom” (ciekawe o kim mowa?).

Akt I

Przyjaciółki czarodziejki Armidy – Phénice i Sidonie – upewniają ją, że dzięki jej czarodziejskiej potędze wrogie armie nie przekroczą rzeki Jordan. Armida jednak obawia się niezwyciężonego rycerza Renauda, który nigdy jej nie uległ. Król Damaszku Hidraot, wuj Armidy, jest pewien zwycięstwa. Lud ją wielbi i sławi (Suivons Armide). Posłaniec przynosi wieść o tym, że Renaud uwolnił wszystkich jeńców Armidy. Czarodziejka szykuje srogą zemstę (Poursuivons jusqu’au trepas).

Akt II

Renaud opuszcza obóz Godfryda de Bouillon i zamierza walczyć samotnie. Artémidore ostrzega go przed Armidą, jednak Reanud jest pewien, że się jej oprze. Armida i Hidraot przywołują moce piekielne (Esprits de haine et de rage). Armida spostrzega Renauda na brzegu rzeki. Rycerz podziwia piękny zakątek (Plus j’observe ces lieux) i zapada w sen. Piekielne duchy, pasterze i nimfy otaczają go i namawiają na uległość wobec Amora (Ah! quelle erreur!). Zbliża się Armida (Enfin, il est en ma puissance). Jednak nie potrafi zadać ciosu śpiącemu rycerzowi.

Akt III

Armida cierpi z miłości do Renauda (Ah! si la liberté!). Phénice i Sidonie pocieszaja czarodziejkę, jednak ta boleje nad obojętnościa Reanuda (Il m’ame? Quel amour!). postanawia zwrócić się o pomoc do nienawiści (Venez, venez, Haine implacable). Przywołana nienawiść nadciąga ze swa świtą (Je réponds à tes voeux – Plus on connaït l’amour). Jednak czarodziejka nie pozwala na wydarcie miłości ze swego serca. Nienawiść odwraca się od niej ze wzgardą (Suis l’Amour puisque tu les veux).

Akt IV

Na pustkowi Ubalde i duński rycerz szukają Reanuda. Rozpędzają potwory Armidy i docierają do czarodziejskiego gaju, gdzie czarownica więzi rycerza. Armida wysyła naprzeciw śmiałków magiczne zjawy ich ukochanych, którzy próbują się wzajemnie ratować przy pomocy magicznej różdżki i tarczy.

Akt V

Renaud ulega czarowi Armidy. Jednak czarodziejka obawia się swej rywalki, rycerskiej Chwały. Kochankowie przysięgają sobie miłość (Aimons-nous, tout nous y convie). Armida oddala się na chwilę (Les Plaisirs ont choisi pour asile). Towarzysze Renauda odnajdują go i obnażają przed nim prawde o jego położeniu. rycerz chwyta za miecz, uwalniając się z więzów namiętności. Armida powraca (Renaud! Ciel! O mortelle peine!). Jednak Renaud jest już głuchy na jej zaklęcia, odchodzi, porzucając ukochaną. Armida przeklina swój los i niszczy zaczarowany pałac (Le perfide Renaud me fuit).

Wykonania w Polsce

Relacje

 

 

Opery Lully’ego

Achille et Polyxène, LWV 74

Acis et Galatée LWV 73

Alceste LWV 50

Alcidiane LWV 9

Amadis LWV 63

Les amants magnifiques LWV 42

L’amour malade LWV 8

L’amour médicin LWV 29

Les amours déguisés LWV 21

Armide 

Les arts (Le triomphe des arts) LWV 18

Atys LWV 53

Bellérophon LWV 57

Les bien-Venus LWV 4

Le bourgeois gentilhomme LWV 43

Britannicus

Cadmus et Hermione LWV 49

Le carnaval LWV 36

Chacun fait le métier d’autrui

Le comtesse s’Escarbagnas LWV 46

Daphné

Les Débris du ballet du roi

Diverissement de Versailles

Ercole amante LWV 17

Les Fâcheux

Le Favori LWV 28

Les fêtes de l’amour et de Bacchus LWV 47

Les festes de Versailles

Flore LWV40

La galanterie du temps LWV 7

Gardes LWV 28

George Dandin LWV 38

Grand divertissement royal

Le grand porte-diademe

La grotte de Versailles LWV 39

Hercule amoreaux LWV 17

L’idylle sur la paix LWV 68

L’impatience LWV 14

Isis LWV 54

Le mariage forcé LWV 20

Mascarade de la foire Sain-Germain

Mascarade de Versailles

Mascarade du capitane LWV 24

Le médicin malgre lui

Monsieur de Pourceaugnac LWV 41

Les Muses LWV 32

La naissance de Vénus LWV 27

Les nations

Les noces se village LWV 19

La nuit

Oedipe LWV 23

Le palais d’Alcine

La pastorale comique LWV 33

Persée LWV 60

Phaëton LWV 61

Les plasirs LWV 2

Les plaisirs de l’isle enchantée LWV 22

Proserpine LWV 58

Psyché ou la puissance de l’amour LWV 6

Psyché LWV 45

Psyché LWV 56

La raillerie LWV 11

La réception faite pour un gentihomme de campagne LWV 24

La reverente des habits de ballet et de comédie LWV 5

Roland LWV 65

Les saisns LWV 15

Le sicilien ou l’amour peintre LWV 34

Le temple de la paix LWV 69

Le temps LWV 1

Thésée LWV 51

Ballet de Toulouse LWV 13

Le tromphe de Bacchus dans les Indes LWV 30

Le triomphe de l’amour LWV 59

Xerxés LWV 12

Opery

Aci, Galatea e Polifemo Georg Friedrich Haendel

Acis and Galatea Georg Friedrich Haendel

Admeto, Rè di Tessaglia Georg Friedrich Haendel

Adriano in Siria Giovanni Battista Pergolesi

Agrippina Georg Friedrich Haendel

Alceste Georg Friedrich Haendel

Alcina Georg Friedrich Haendel

Alessandro Georg Friedrich Haendel

Alessandro Severo Georg Friedrich Haendel

Alexander’s Fest Georg Friedrich Haendel

Almira Georg Friedrich Haendel

Amadigi di Gaula Georg Friedrich Haendel

Arbace Georg Friedrich Haendel, Leonardo Vinci, Johann Adolph Hasse

Arianna Claudio Monteverdi

Arianna in Creta Georg Friedrich Haendel

Ariodante Georg Friedrich Haendel

Armide Jean Baptiste Lully

Arminio Georg Friedrich Haendel

Atalanta Georg Friedrich Haendel

Il ballo delle Ingrate Claudio Monteverdi

Berenice, Regina d’Egitto Georg Friedrich Haendel

Il combattimento di Tancredi e Clorinda Claudio Monteverdi

The Comical History of Don Qiochote Purcell Henry

Comus Georg Friedrich Haendel

Daphne Georg Friedrich Haendel

Deidamia Georg Friedrich Haendel

Dido and Aeneas Purcell Henry

Ezio Georg Friedrich Haendel

The Fairy Queen Purcell Henry

Faramondo Georg Friedrich Haendel

Farnace Antonio Vivaldi

Il Flaminio Giovanni Battista Pergolesi

Flavio, Re de’Longobardi Georg Friedrich Haendel

Il Floridante Georg Friedrich Haendel

Lo frate’nnamorato Giovanni Battista Pergolesi

Giulio Cesare in Egitto Georg Friedrich Haendel

Hercules Georg Friedrich Haendel

L’incoronazione di Poppea Claudio Monteverdi

Judas Maccabaeus Georg Friedrich Haendel

Livietta e Tracollo Giovanni Battista Pergolesi

Muzio Sevola Georg Friedrich Haendel

Naïs Jean-Philippe Rameau

L’Olimpiade Giovanni Battista Pergolesi

L’Orfeo Claudio Monteverdi

Ottone, Re di Germania Georg Friedrich Haendel

Il pastor fido Georg Friedrich Haendel

Il prigioner superbo Giovanni Battista Pergolesi

Radamisto Georg Friedrich Haendel

Rinaldo Georg Friedrich Haendel

Il ritorno d’Ulisse in patria Claudio Monteverdi

Rodrigo Georg Friedrich Haendel

Salustia Giovanni Battista Pergolesi

Semiramide riconosciuta Leonardo Vinci

Il Sant’Alessio Landi Stefano

La serva padrona Giovanni Battista Pergolesi

Samson Georg Friedrich Haendel

Susanna Georg Friedrich Haendel

Tamerlano Georg Friedrich Haendel

The Tempest Purcell Henry

Tirsi e Clori Claudio Monteverdi

Lully Jean-Baptiste

Jean-Baptiste_Lully_Nicolas_MignardUr. 28 listopada 1632 we Florencji

Zm. 22 marca 1687 w Paryżu

Francuski kompozytor epoki baroku

 

Urodził się i wychował we Włoszech, w rodzinie młynarza Lorenza Lulliego. Do Francji przyjechał w roku 1646 jako podopieczny kawalera de Guide, wuja księżnej Anny Marii Ludwiki de Montpensier, kuzynki króla Ludwika XIV. Młoda księżniczka chciał doskonalić swój język włoski w kontaktach z trzynastoletnim Lullym. Szybko jednak dostrzeżono jego talenty artystyczne. Opieką otoczyli go pozostający na służbie książęcego dworu muzycy, tacy jak Nicolas Mètru, Nicolas Gigault, Francis Roberday i przede wszystkim Michel Lambert. Lilly uczył się gry na gitarze, skrzypcach i klawesynie, a także kompozycji, tańca i aktorstwa.

Po upadku Frondy i wygnaniu księżniczki w 1652 roku Lully wstąpił na służbę na dwór królewski, na którym – prawdopodobnie dzięki wpływom Lamberta – robił szybką karierę. W lutym 1653 tańczył u boku króla w Balecie nocy, a trzy miesiące później został mianowany nadwornym kompozytorem. Tworzył wówczas muzykę do dworskich baletów i sam w nich tańczył. W 1656 stworzył własny zespół  Les petits violons. Kiedy w 1661 król Ludwik XIV przejął pełnię władzy, mianował Lully’ego nadintendentem muzycznym i przyznał mu francuskie obywatelstwo. W kolejnym roku muzyk poślubił Madeleine Lambert, córkę swego nauczyciela. Podjął współpracę z Molierem, tworząc wespół z nim komedie-balety (m.in. Małżeństwo z przymusu, 1664, Grzegorz Dyndała, 1668, Mieszczanin szlachcicem, 1670).

Już w 1671 roku działalność zainicjowała Akademie d’Operas en Musique, która jednak zbankrutowała rok później. Lully wykupił ją i uzyskała od króla list patentowy przyznający mu dożywotnią wyłączność w tej sferze. Wystawiona w 1773 roku opera Cadmus et Hermione była pierwszą tragedią muzyczną (tragédie en musique lub tragédie lyrique), gatunkiem muzycznym stworzonym przez kompozytora. Była to swoista synteza opery włoskiej i francuskiego teatru klasycznego o oryginalnej i niespotykanej gdzie indziej formie. Współpracując z wybitnymi postaciami świata literackiego, Philippe’em Quinaultem (Alcesta, 1674, Thésée, 1675, Atys, 1676, Isis, 1677), a także Thomasem Corneille’em i Bernardem de Fontenelle (Psyché, 1678, Bellérophon, 1679) Lully odnosił sukcesy i utrzymywał stałe poparcie króla. Stał się niepodzielnym władcą muzycznego życia ówczesnej Francji i twórcą narodowej opery francuskiej. W 1681 uzyskał szlachectwo i został mianowany sekretarzem królewskim. We współpracy z Quinaultem wystawił jeszcze opery Phaéton, 1683, Amadis, 1684, Roland, 1685, Armida, 1686, a do libretta Jeana-Gilberta de Campistron – Acis i Galatée, 1686.

6 stycznia 1687 roku prowadząc Te Deum na cześć uzdrowienia króla, Lully uderzył się swoją ostro zakończoną dyrygencką laską w stopę i dwa tygodnie później zmarł wskutek zainfekowania rany.

Opery Lully’ego