Archiwa tagu: Acis and Galatea

Czułość czy przemoc, czyli „Acis and Galatea” po #metoo

George Friedrich Haendel, Acis and Galatea, HWV 49a (wersja dwuaktowa, angielska)
Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia, Katowice
12.01.2018

Galatea – Mhairi Lawson
Acis – Robert Murray
Damon – Jeremy Budd
Coridon – Tom Robson
Polyphemus – Ashley Riches
Gabrieli Consort & Pleyers, dyr. Paul McCreesh

Wydawałoby się, że nie ma bardziej neutralnej i ponadczasowej dziedziny sztuki niż opera barokowa. Muzykolodzy i artyści jeszcze do niedawna spierali się o metodę wykonawczą, ale dziś już nikt nie kwestionuje tzw. wykonawstwa historycznego, polegającego na możliwie maksymalnej wierności dawnej praktyce zarówno przez grę na dawnych instrumentach (lub ich kopiach), jak i kultywowaniu – na ile to wiadome i możliwe – historycznej metodyki śpiewu.

A jednak nawet podczas koncertu przepięknej serenaty Haendla w jej najpopularniejszej dwuaktowej, anglojęzycznej wersji trudno uciec od współczesności i aktualnych problemów.

Nie wynikają one wprawdzie z warstwy muzycznej – w końcu Gabrieli Consort & Pleyers pod kierunkiem Paula McCreesha to znakomita formacja, bezbłędnie praktykująca wykonawstwo historyczne, grająca lekko, w zawrotnym chwilami tempie (uwertura!), a zaledwie 13-osobowy skład instrumentalistów, który wystąpił w Katowicach, w niczym nie ustępował znacznie liczniejszym orkiestrom – znakomita ekspresja, niebywała lekkość frazy, precyzja i czystość brzmienia. „Jak oni grają!” – chciało się wykrzyknąć już podczas pierwszych taktów.

Acis and Galatea – dyrygent i soliści w NOSPR 12.01.2018; fot. IR

Do wykonania serenaty McCreesh zaprosił solistów, którzy nie należą do popularnej europejskiej czołówki, choć wszyscy śpiewali świetnie. W piątkę tworzyli chór, który co prawda nie brzmiał jak potężne Haendlowskie chóry z jego późnych oratoriów, ale w tym kameralnym utworze był absolutnie wystarczający. Stosunkowo najmniej urzekająca była chyba Mhairi Lawson jako Galatea – śpiewała czysto i wdzięcznie (piękna aria pastoralna z towarzyszeniem fletu piccolo Ye verdant plains and woody mountains), ale w jej śpiewie, zwłaszcza w partiach dramatycznych, brakowało mi głębszej ekspresji. Lepiej spisywali się tenorzy – Robert Murray jako tytułowy Acis śpiewał bardziej ekspresyjnie, zwłaszcza w partiach lirycznych. Obaj pozostali tenorzy, dzielący pomiędzy siebie arie pasterzy Damona i Coridona mieli okazje do popisu głównie w akcie drugim. Publiczności najbardziej podobał się Ashey Riches jako groteskowy Polifem, może dlatego, że swój śpiew wzbogacił o całą serię malowniczych min, które postaci olbrzyma nadawały cechy niemal komiczne.

A przecież Polifem to nie zabawny wielkolud – w opisanym przez Owidiusza micie to potencjalny gwałciciel i faktyczny morderca, który bez pardonu niszczy szczęście i uczucie tytułowych kochanków. Kiedy wyznaje Galatei uczucie w arii O ruddier than the cherry i zostaje ze wstrętem odrzucony przez piękną nimfę, wygłasza swoje kredo: Cease to beauty to be suing! śpiewa, tłumacząc dalej, że mężczyzna nie prosi, tylko bierze to, co chce.

Na próżno Damon próbuje go przekonać w lirycznej arii: Would you gain the tender creature, śpiewając: Softly, gently, kindly treat her – to zresztą chyba najpiękniejsza aria w tej serenacie, wykonana przez Toma Robsona z zupełnie niebywałą ekspresją – miękko i czule, zgodnie z wymową tekstu. Polifem oczywiście wybierze przemoc, zabije Acisa i będzie napastował Galateę, którą uratuje dopiero ucieczka do morza.

Dla znających mity greckie, a zwłaszcza ich Owidiuszową wersję, nie jest tajemnicą, że zawierają one cały katalog i wszelkie rodzaje przemocy mężczyzn (bogów, herosów, ludzi) wobec kobiet (bogiń, nimf, zwyczajnych śmiertelniczek). Są one napastowane, porywane, gwałcone, poślubiane przemocą, okaleczane, a nierzadko na koniec zabijane. I nie dzieje się tak w kilku ekstremalnych historiach, ale niemal w każdej! Tak właśnie wygląda ta jedna z podstaw naszej europejskiej, grecko-rzymskiej tradycji kulturowej. Baza naszej cywilizacji. Czy prawa kobiet jako prawa człowieka to tylko wybryk historii? Czy równouprawnienie zniknie jak wiele innych przelotnych zjawisk, sprzecznych w swej istocie z ludzką naturą? Czy walka o równość płci jest z góry skazana na porażkę?

Takie właśnie niewesołe refleksje towarzyszyły mi w piątek podczas obcowania ze znakomitym wykonaniem pięknej Haendlowskiej serenaty. Ale to na szczęście całkiem pozamuzyczne smutki!

Acis and Galatea

Acis and Galatea, HWV 49 Akis i Galatea
masque/serenata w jednym akcie lub w dwóch/trzech aktach (HWV 49a)
muzyka Georg Friedrich Haendel
libretto John Gay, Alexander Pope, John Hughes
premiera w Cannons, maj 1718; wersja trzy aktowa (dwujęzyczna) – King’s Theatre w Londynie, 10 czerwca 1732; wersja dwuaktowa (angielska) – 1739

Premierowa obsada
Galatea (sopran)
Acis (tenor)
Damon (tenor)
Corydon (tenor)
Polyphemus (bas)

Premierowa obsada wersji z 1732 r.:
Galatea (sopran) – Anna Maria Strada
Acis (alt-kastrat) – Senesino
Polyphemus (bas) – Antonio Montagnana

W Arkadii panuje szczęście (Oh! the pleasure of the plains). Galatea kocha skrycie w pasterzu Akisie (Hush! Ye pretty warbling quire). Nie wie, że ów podziela jej uczucia (Where shall I seek), odrzucając rady swego przyjaciela Damona (Shepherd, what art thou pursuing?). W końcu wyznaje nimfie miłość (Love in her eyes sits playing) i oboje nie posiadają się ze szczęścia (duet: Happy we!).

Pojawia się potwór Polifem, zakochany nieszczęśliwie w Galatei (Oh ruddier than the cherry). Gdy przekonuje się, że Galatea nim gardzi, postanawia się zemścić (Cease to beauty). Korydon zaleca kochankom ostrożność (Would you gain). Jednak zaloty Polifema budzą gniew Akisa, który postanawia przepędzić rywala (Love sounds th’alarm). Kochankowie poprzysięgają sobie wierność, co wywołuje wściekłość Polifema (tercet: The flocks shall leave the mountain). Cyklop powala pasterza okrutnym ciosem, zabijając go (chór: Mourn, all ye muses).

Galatea używa swych mocy, by uczynić Akisa nieśmiertelnym źródłem czystej wody (Heart, the seat of soft delight). Wszyscy pocieszają Galateę, źródło szemrze dzieje nieszczęśliwej miłości.

Wykonania w Polsce

Czułość czy przemoc, czyli Acis i Galatea