Archiwa tagu: Rameau

Platée – inscenizacje

2021, 4 i 5 listopada – Sala Koncertowa Akademii Muzycznej, Łódź 
Kierownictwo muzyczne – Marcin Sompoliński
Reżyseria – Natalia Kozłowska
Scenografia, kostiumy – Zuzanna Markiewicz
Ruch sceniczny – Agnieszka Łuczyńska

Wykonawcy
Soliści – studenci Wydziału Sztuk Scenicznych Akademii Muzycznej w Łodzi, uniwersytetu muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie, Haute École de Musique w Genewie:
Platée, nimfa (tenor) – Łukasz Baltazar Kózka/Paul Belmonte
Kitajron, król Grecji (bas) – Wojciech Sztyk/ Adam Kamieniecki
la Folie, Szleństwo (sopran) – Aleksandra Bednarz
Merkury ( tenor) – Mikołaj Zgódka
Jowisz (bas) – Maciej Wągrocki/ Piotr Sroślak
Momus (bas) – Michał Słowikowski
Junona (sopran) – Anna Mielczarek/Weronika Leśniewska
Clarine (sopran) – Anna Liakh
Tespis (tenor/sopran) – Mikołaj Zgódka/Magdalena Deptuła
Talia (sopran) – Maria Okońska
Amor (sopran) – Marta Pierzchała
Satyr (bas) – Kamil Guszczyński
Tancerze – studenci Instytutu Choreografii i Technik Tańca Akademii Muzycznej w Łodzi:
Magdalena Kowalewska, Magdalena Niełaczna, Kamil Olczyk, Karolina Stępniak
Chór Akademii Muzycznej w Łodzi
Międzyuczelniana Orkiestra Barokowa
dyr. Marcin Sompoliński

relacja – Platea na 200%

Platée

Platée – Platea

Comédie-lyrique lub ballet bouffon w trzech aktach z prologiem
muzyka Jean-Philipp Rameau
libretto Adrien-Joseph Le Valois d’Orville, adaptacja sztuki „Platée ou Junon jalouse” Jacques’a Autreau, na motywach zaczerpniętych z Pauzaniasza
premiera w Grand Mariège w Wersalu 31 marca 1745 roku podczas zaślubin delfina z infantką Hiszpanii; wznowienie w Académie Royale de Musique 4 lutego 1749 z librettem z poprawkami Ballota de Sauvot

Premierowa obsada
Prolog
Tespis (tenor) – La Tour
Talia (sopran) – Marie Fel
Momus (bas) – Albert
Amor (sopran) – Marie-Angélique Coupé
Satyr (bas) – Benoî
Żniwiarze – Cartou i Dalman
Satyry – Dumay, Dupré, Caillez, Feuillade
Menady – Carville, Rabon, Erny, Rosaly
Wieśniacy – Sandy, Camargo, Malter-3, Malter-C. Matignon, St Germain, Courcelle, Hamoche, Dangeville, P-Dumoulin, Beaufort, Théry, Puvigné, Duval, Bourgeois, Coraline-C., Gobbé

Balet
Platée, nimfa (tenor) – Pierre Jélyotte
Kitajron, król Grecji (bas) – François Le Page
la Folie, Szleństwo (sopran) – Marie Fel
Merkury ( tenor) – Jean-Antoine Bérard
Jowisz (bas) – Claude Chassé de Chinais
Momus (bas) – Louis-Antoine Cuvillier
Junona (sopran) – Marie-Jeanne Chevalier
Clarine (sopran) – Bourbonnois
Najada sopran) – Metz

Prolog
W królestwie Bachusa wieśniacy, satyry i menady żądają od Tespisa, wynalazcy komedii, nowych rozrywek. Talia, Momus i sam Amor wymyślają intrygę – śmieszny romans Jowisza.

Akt I
U podnóża góry Kitajron rozciągają się bagna otoczone starymi wierzbami. Merkury zstępuje z niebios, szukając sposobu, aby uspokoić Junonę, która powodowana zazdrością wznieca wichurę. Kitajron proponuje podstęp: Niech Jowisz udaje szaloną miłość do Platée, nimfy z żabiego rodu, a ten romans utrze nosa zazdrosnej królowej bogów. Przybywa Platea i zwierza się Kitajronowi ze swej frustrującej samotności. Na to przybywa Merkury z wieścią, że Jowisz pragnie złożyć hołd Platei. Nagła burza potwierdza zazdrość Junony, Platea nabrzmiewa szczęściem i wzywa mieszkańców bagna (Quittez, Nymphes, quittez).

Akt II
Merkury wysyła Junonę do Aten, sugerując jej fałszywy trop. Tymczasem wraz z Kitejronem obserwuje powodzenie swojego planu. Jowisz zstępuje z Olimpu prosto na bagno w rydwanie utworzonym z chmur. Platea zbliża się ostrożnie. Jednak okazuje się, że Jowisz przybrał postać osła. Platea go uwodzi, ten jednak zamienia się w puszczyka i odlatuje. Platea wpada w rozpacz i płacze… Wówczas Jowisz zstępuje w swej gromowładnej postaci i wyznaje jej miłość. Jowisz organizuje widowisko na cześć nowej ukochanej, a tymczasem na bagno przybywa Szaleństwo, które ukradło lirę Apolla. Intonuje arię o jego romansie z Dafne (Aux langueurs d’Apollon), potem ogłasza koronację nowej królowej (Je veux finir par un coup de génie). Platea tańczy w ekstazie.

Akt III
Junona wraca z Aten z pustymi rękami (Haine, dépit, jalouse rage!). Merkury radzi jej, żeby była cierpliwa. Nadchodzi orszak ślubny. Platea jest zaskoczona brakiem Hymenu i Amora. Tańce i śpiewy wloką się niemiłosiernie. W końcu pojawia się Momus przebrany za Amora, przynosząc jego dary: łzy, bóle i tęsknoty. Platea zauważa, że to są raczej cierpienia. Momus ofiaruje jej więc nadzieję, ale i ten dar denerwuje Plateę. Kitajron i mieszkańcy jego wsi dołączają do zabawy. Wszyscy tańczą, śpiewają i świętują „uroki Platei”. Jowisz jest zaniepokojony, ponieważ Junona nie nadchodzi. W końcu zazdrosna bogini przybywa z hukiem i przerywa imprezę, zrywając welon, który skrywał pannę młodą. Widząc Plateę, wybucha śmiechem. Bogowie wracają do swej boskiej siedziby, podczas gdy Szaleństwo pozostaje na ziemi i razem z innymi drwi z biednej Platei. Opuszczona i brzydka żabia nimfa samotnie rzuca się w bagno.

Inscenizacje

relacje – Platea na 200 %

Pygmalion – inscenizacje

2017, 17 listopada – Warszawska Opera Kameralna, Warszawa

Reżyseria i choreografia: Romana Agnel
Scenografia i kostiumy: Marlena Skoneczko
Kierownictwo muzyczne: Benjamin Bayl
Przygotowanie chóru: Krzysztof Kusiel-Moroz
Asystent reżysera: Alicja Petrus

Wykonawcy
Pygmalion – Aleksander Kunach
Céphise, Vénus – Maria Stasiak
L’Amour – Olga Siemieńczuk
La statue animée – Sylwia Krzysiek
Balet Dworski Cracovia Danza: Alicja Petrus, Ariadna Herzig, Anna Maria Karabela, Dariusz Brojek
Zespół Wokalny WOK
Zespół Instrumentów Dawnych Warszawskiej Opery Kameralnej Musicae Antiquae Collegium Varsoviense, dyr. Beniamin Bayl

 

 

 

2015, 16 października – Warszawska Opera Kameralna Warszawa

Reżyseria: Natalia Kozłowska
Kierownictwo muzyczne: Benjamin Bayl
Scenografia multimedialna: Olga Warabida
Kostiumy: Martyna Kander, Aleksandra Gąsior
Choreografia: Romana Agnel
Przygotowanie chóru: Agata Góreczna-Jakubczak

Wykonawcy
Pygmalion – Karol Kozłowski
Céphise, amante de Pigmalion – Iwona Lubowicz
L’Amour – Julita Mirosławska
La Statue animée – Barbara Zamek
Balet Dworski Cracovia Danza: Romana Agnel, Alicja Petrus, Dariusz Brojek
Warszawski Chór Kameralny
Zespół Instrumentów Dawnych Warszawskiej Opery Kameralnej Musicae Antiquae Collegium Varsoviense, dyr. Beniamin Bayl

Relacja

Pygmalion

Pygmalion  – Pigmalion

acte de ballet
muzyka Jean-Philippe Rameau
libretto – Ballot de Sovot wg Houdara de la Motte
premiera w Académie Royale de Musique 27 sierpnia 1743

Premierowa obsada:
Pygmalion (tenor) – Pierre Jélyotte
Amor (sopran)
Céphise (sopran)
Posąg (sopran) – Marie Fel
Treść
Pigmalion oskarża Amora o to, że zakochał się w marmurowym Posagu, który wyrzeźbił (Fatal Amour). Céphise, zakochana w Pigmalionie, podejrzewa, że Pigmalion w ten sposób ukrywa jakieś inne uczucia (Cruel, il est donc vrai). Pigmalion miota się u stóp swojej rzeźby (Que d’appas! – O, Vénus!). W tym momencie Amor zstepuje z Olimpu i ożywia Posąg (Que vois-je, où suis-je?). Ożywiony Posag pada w ramiona rzeźbiarza (Du pouvoir de l’Amour). Tańczące Gracje sławią miłość, do tańca przyłączają się inni, wszyscy radują się szczęściem Pigmaliona (Règne, Amour).

Inscenizacje i wykonania w Polsce

Miłość ożywia sztukę

Castor et Pollux – inscenizacje

2021, 26, 27 listopada – Warszawska Opera Kameralna, Warszawa

Reżyseria i choreografia: Deda Cristina Colonna   
Scenografia, kostiumy, światło: Francesco Vitali
Kierownictwo muzyczne: Benjamin Bayl

Wykonawcy
Castor – Kieran White, Hubert Walawski
Pollux – Simon Robinson, Kamil Zdebel
Telaire – Judith van Wanroij, Tosca Rousseau
Phebe – Marta Brzezińska, Anna Werecka
Jupiter – Dawid Biwo, Piotr Pieron
Cleone/Une Ombre Hereuse/Une suivante d’Phebe – Ingrida Gapova, Joanna Radziszewska
Un Ahtlete/Mercure/Un Spartiate – Aleksander Kunach, Aleksander Rewiński
Le grand Pretre de Jupiter – Piotr Pieron, Wojciech Sztyk

Tancerze: Adrian Navarro, Valerie Lauer, Aleksandra Pawluczuk, Dominik Skorek, Sławomir Greś, Joanna Lichorowicz-Greś, Elisa Bermejo Gomez, Alberto Arcos

Klawesyn: Ewa Mrowca
Pianoforte: Natalia Gaponenko

Zespół Wokalny Warszawskiej Opery Kameralnej
Kierownik Zespołu Wokalnego: Krzysztof Kusiel-Moroz

Orkiestra Instrumentów Dawnych Warszawskiej Opery Kameralnej Musicae Antiquae Collegium Varsoviens

Asystent ds. choreografii: Adrian Navarro
Asystent ds. reżyserii: Hannah Gellesz
Asystent dyrygenta: Dorota Cybulska-Amsler
Asystent kostiumografa: Stefania Jabłońska-Łosyk
Asystent scenografa: Urszula  Bartos-Gęsikowska, Alec Kevin James Boreham

Animacje: Giardino Artlab22 Milan
Multimedia mapping: Pro4Media Warsaw

Kierownik produkcji: Robert Kęsik
Konsultacje językowe: Ewa Pilecka
Inspicjent: Natalia Mirowska

 

 

2020, 21 marca – X Festiwal Oper Barokowych Warszawskiej Opery Kameralnej, Warszawa

Reżyseria i choreografia: Deda Cristina Colonna   
Scenografia, kostiumy, światło: Francesco Vitali
Kierownictwo muzyczne: Stefan Plewniak

Wykonawcy
Castor – Kieran White, Hubert Walawski
Pollux – Wojciech Sztyk, Kamil Zdebel
Telaire – Tosca Rousseau, Anna Barska
Phebe – Marta Brzezińska, Anna Werecka
Jupiter – Dawid Biwo, Piotr Pieron
Cleone/Une Ombre Hereuse/Une suivante d’Phebe – Ewelina Osowska, Anna Wolfinger
Un Ahtlete/Mercure/Un Spartiate – Aleksander Kunach, Aleksander Rewiński
Le grand Pretre de Jupiter – Piotr Pieron, Krzysztof Matuszak

Tancerze: Arthur Zakirov, Adrian Navarro, Matilda Larsson, Valerie Lauer, Aleksandra Pawluczuk, Dominik Skorek, Sławomir Greś, Joanna Lichorowicz-Greś

Zespół Wokalny Warszawskiej Opery Kameralnej
Kierownik Zespołu Wokalnego: Krzysztof Kusiel-Moroz

Zespół Instrumentów Dawnych Warszawskiej Opery Kameralnej Musicae Antiquae Collegium Varsoviens

Asystent ds. choreografii: Karin Modigh
Asystent ds. reżyserii: Hannah Gellesz
Asystent kostiumografa: Zuzanna Grzegorowska
Asystent scenografa: Alec Kevin James Boreham

Kierownik produkcji: Paulina Mastalerz

Konsultacje językowe: Dorota Całek

Spektakl został odwołany z powodu pandemii koronawirusa.

 

Castor et Pollux

Castor et Pollux – Kastor i Polideukes

tragedia muzyczna w pięciu aktach z prologiem
muzyka Jean-Philippe Rameau
libretto – Pierre-Joseph Bernard
premiera w Académie Royale de Musique, Théâtre du Palais-Royal 24 października 1737; II wersja – 1754

Premierowa obsada:
Minerwa (sopran) – Erremans
Wenus (sopran) – Rabou
Amor (sopran) – Merie Fel
Mars (bas) – François Le Page
Kastor (tenor) – Denis-François Tribou (1754 – Pierre Jélyotte)
Pollux (bas) – Claude Chassé de Chinais
Phébé (sopran) – Marie Antier
Telaira (sopran) – Pélissier (1754 – Merie Fel; 1764 – Sophie Arnould)
Jowisz (bas) – Jean Dun
Dwie Towarzyszki Hebe (soprany)
Cień Szczęśliwy (sopran)
Arcykapłan Jowisza (bas, tenor) – Louis-Antoine Cuvillier
Dwaj atleci – Jean-Antoine Bérard (tenor), Albert (bas)
Planeta (sopran) – Petitpas (1754 – Merkury – tenor; Cléone – sopran; Spartanin – bas)

Prolog
Chór błaga Wenus, aby spętała Marsa, gdyż świat ma już dość wojen (Vénus, c’est à toi). Także Minerwa prosi o pomoc Amora, który obiecuje wstawiennictwo u matki (Ranimez-vous, plaisirs). Z niebios zstępuje Wenus wraz z Marsem i wszyscy sławią koniec wojen (Renais, plus brillante – Naissez, dons de Flore).

Wersja z 1754: usunięty.

Akt I
Chór opłakuje śmierć Kastora z reki Linceusza (Que tout gémisse). Także Telaira, córka słońca, rozpacza za ukochanym. Febe przypomina jej, że brat Kastora, Polideukes jest nieśmiertelny, co jednak nie jest pociechą dla dziewczyny (Tristes apprêts). Podczas Symfonii Wojennej wkracza Polideukes, który pomścił brata-bliźniaka, zabijając Linceusza (chór: Que l’enfer applaudisse, Tańce Atletów). Bohater wyznaje miłość Telairze, ta jednak prosi, aby zażądał od Jowisza przywrócenia Kastora do życia.

Wersja z 1754: w pałacu w Sparcie król Polideukes ma poślubić Telairę. Jej siostra Febe wyznaje Cleonie, że Telaira kocha Kastora. Febe pragnie aby Licencjusz uwolnił ją od rywalki. Teleira kocha Kastora (Éclatez, mes justes regrets). Kastor kocha Telairę, ale aby nie stawać bratu na drodze decyduje się na wygnanie. Jednak Polideukes zna jego uczucia i oddaje mu Telairę (Ces apprêts m’étaient destinés). Spartanie opiewają jego czyn (Chantons l’éclatante victoire). Kastor jest szczęśliwy (Quel bonheur règne). Tymczasem Febe przyprowadza Linceusza, który śmiertelnie rani Kastora. Polideukes rzuca się w pościg.

Akt II
Polideukesem targają rozterki: powrót brata oznacza utratę Teleiry (Nature, Amour). Kapłan ogłasza nadejście Jowisza. Polideukes prosi o życie Kastora. Jowisz przedstawia mu cenę: musi za nie zapłacić własnym życiem. Ukazuje Polideukesowi to, co utraci wraz z życiem: bogini Hebe opowiada bohaterowi o rozkoszach życia na Olimpie. Polideukes jest zdecydowany na poświęcenie, lecz cierpi.

Wersja z 1754: akt I z poprzedniej wersji.

Akt III
Febe zakochana w Polideukesie, miota się u wrót Hadesu. Błaga lud Spartan o wstawiennictwo, jednak nie potrafią oni przeszkodzić Polideukesowi. Febe zwraca się do Telairy, która opowiada jej swój dziwny sen. Febe odkrywa, że to Teleira jest przyczyną ofiary Polidukesa (tercet: Je ne verrai plus ce que j’aime). Wzywa na pomoc furie i demony (tercet z chórem: Fermez-lui cet affreux passage). Polideukes z pomocą Merkurego rozpędza demony i wchodzi do Hadesu. Ku rozpaczy Febe niewidzialna siła powstrzymuje ją przed podążeniem za ukochanym.

Wersja z 1754: akt II z poprzedniej wersji.

Akt IV
Kastor na Polach Elizejskich wciąż wspomina utracona miłość (Séjour de l’eternelle paix). Szczęśliwe cienie odkrywają przed nim swe wdzięki, jednak nadchodzący Polideukes je mimowolnie płoszy (Ressures-vous, habitants fortunés). Polideukes wyznaje bratu swe zamiary, przyznaje się też do uczucia do Telairy. Kastor stawia warunek – przyjmie ofiarę brata na jeden dzień, aby pożegnać się z ukochaną. Merkury wyprowadza Kastora z Hadesu.

Wersja z 1754: skrócone akty III i IV z poprzedniej wersji.

Akt V
Febe obserwuje szczęście Kastora okupione śmiercią Polideukesa. Chce obudzić gniew Jowisza. Tymczasem Kastor wyznaje Telairze, jaki warunek postawił Polideukesowi, i w ten sposób przerywa święto, które na jego cześć urządzili Spartanie. Telaira próbuje go przekonać, żeby złamał przysięgę, a on zaczyna skłaniać się ku jej namowom. Tymczasem władca Hadesu oznajmia grzmotem swoją niecierpliwość. Przybywa Jowisz, który wydaje wyrok – bracia podzielą się nieśmiertelnością. Polideukes powraca i dowiaduje się, że zrozpaczona Febe popełniła samobójstwo. W niebiosach powstaje nowa konstelacja: Kastora i Polideukesa (Brille, brille, Astres nouveaux – Que les Cieux, que la terre et l’onde). Koronację uświetnia balet gwiazd i planet.

Wersja z 1754: bez zmian.

Inscenizacje

Fedra 2.0, czyli Rameau na Opera Rara

Jean-Philippe Rameau, Hippolyte et Aricie

Festiwal Opera Rara
3 lutego 2019 – Centrum Kongresowe ICE w Krakowie

Reżyseria, scenografia – Sjaron Minailo
Światło, scenografia – Maarten Warmerdam

Wykonawcy:
Hipolit (tenor) – Eamon Mulhall

Arycja (sopran) – Nika Goric
Diana (sopran) – Sylwia Olszyńska
Fedra (sopran) – Michaela Selinger
Tezeusz (bas) – Jerzy Butryn
Jowisz, Pluton (bas) – Łukasz Klimczak
Neptun (bas) – Piotr Kwinta
Oenona (sopran) – Joanna Radziszewska-Sojka
Merkury (tenor) – Guillaume Delpech Figiel
Arkas (tenor) – Maciej Drużkowski
Tyzyfona/Merkury (baryton) – Aleksander Kunach
Trzy Parki (kontratenor, tenor, bas) – Michał Czerniawski, Piotr Windak Przemysław Bałka
Chasseresse (sopran) – Michalina Bienkiewicz
Chłopiec  Franciszek Cygan

Chór Capelli Cracoviensis
Barokowa Orkiestra Festiwalowa Kraków,  dyr. Marek Toporowski

Arycja; fot. Klaudyna Schubert

Opera Hipolit i Arycja była pierwszą tragedią liryczną wystawioną w Paryżu przez 50-letniego Jeana-Philippe’a Rameau. Ten późny debiut sceniczny był z jednaj strony bodźcem do słynnego konfliktu lullyustów z ramistami, z drugiej jednak przyniosła kompozytorowi niewątpliwy sukces i uznanie. Mimo kontrowersji – a jednym z zarzutów było np. włączenie do opery duetów, uważanych wówczas za „nienaturalne”(sic!) – wszyscy byli zgodni co do tego, że dzieło jest dowodem niebywałej wprost inwencji muzycznej kompozytora i to na każdym artystycznym odcinku – melodycznym, harmonicznym, instrumentalnym i rytmicznym. Jak znakomita większość oper tej epoki i ta również – mimo początkowej popularności – zniknęła na dziesiątki lat ze scen teatralnych. Tak naprawdę renesans repertuaru barokowego to dopiero druga połowa XX wieku. Na fali tego renesansu powrócił i Rameau, choć niestety – w Polsce nader opornie. W towarzyszącej tegorocznej edycji festiwalu Opera Rara książce Tomasz Cyz przytacza nieliczne inscenizacje dzieł Rameau na polskich scenach, pomijając, nie wiedzieć czemu, Les Indes Galantes wystawione podczas Bydgoskiego Festiwalu Operowego czy i Pigmaliona z Warszawskiej Opery Kameralnej. Faktem jest, że to rzeczywiście zupełnie pojedyncze i wyjątkowe wydarzenia. Znacznie łatwiej usłyszeć dziś Haendla czy Vivaldiego – choć zwykle są to niewielkie sceny i wydarzenia incydentalne – niż wielkiego Francuza. Postawione przez Cyza pytanie – dlaczego polskie sceny operowe boja się jak ognia barokowego repertuaru – pozostaje w mocy, niestety.

Osią tragedii jest kazirodcza miłość Fedry, zony Tezeusza, do pasierba, Hipolita. uczucie, które jest nie tylko motorem dramatycznych wydarzeń, ale też narzędziem destrukcji wszystkich protagonistów dramatu. Niszczy samą Fedrę, Tezeusza doprowadza na skraj samobójstwa, Hipolita przyprawia nieomal o śmierć. Oczywiście finał przynosi happy end – łaskawi bogowie ratują młodzieńca i łączą go z ukochaną Arycją, rozdzielając jednak na zawsze z rodziną i ojczyzną. A wszystko to zostaje opowiedziane przez Rameau w sposób absolutnie olśniewający!

Fedra z Oenone w czerwieniach; fot. Klaudyna Schubert

Muzyka Rameau jest uderzająco piękna i stwierdzam to za każdym razem, gdy mam okazję się z nią zetknąć. Oczywiście, nie zawsze brzmi tak doskonale jak w wykonaniu Les Musiciens du Louvre pod Markiem Minkowskim, który przywiózł do Krakowa Les Boreades w 2013 roku, ale muzyczne bogactwo Rameau zawsze zachwyca. Nie inaczej było i tym razem. Hipolit i Arycja to również muzyka niebywale piękna, z całą gamą nastrojów, klimatów, pięknych, niemal przebojowych melodii, poruszających arii i duetów, ale także fantastycznych partii instrumentalnych i chóralnych. I wiele z tego bogactwa udało się w tegorocznej krakowskiej inscenizacji oddać. Barokowa Orkiestra Festiwalowa Kraków – jak wieść niesie złożona w dużym stopniu przez instrumentalistów Capelli Cracoviensis, prowadzona przez i klawesynistę Marka Toporowskiego, spisała się znakomicie i była najmocniejszym punktem tego przedstawienia. Bardzo dobrze wypadł również chór Capelli pełniący w tym spektaklu ważną rolę.

Nieco mniej komplementów jestem w stanie sformułować pod adresem solistów. Nie tylko dlatego, że w dużej części słabo ich znam. Partie tytułowe kreowane przez Eamona Mulhalla (Nathan Vale śpiewał tylko na premierze) i Nikę Goric były poprawne, ale nieporywające. Znacznie bardziej wyraziste kreacje stworzyli pozostali z bohaterów dramatu – przede wszystkim Michaela Selinger jako Fedra i Jerzy Butryn jako Tezeusz. Co z jednej strony jest zasługą umiejętności interpretacyjnych artystów, z drugiej jednak są to po prostu znacznie bardziej wyraziste postacie tego dramatu.

Stosunkowo najsłabiej na tym dobrym muzycznym tle wypada inscenizacja. Sjaron Minailo ma opinię reżysera kontrowersyjnego i forsującego własną wizję dramatu, często niezbyt kompatybilną ze sceniczną tradycją. Nie mam nic przeciw tzw. nurtowi reżyserskiemu w operze barokowej, nie razi mnie uwspółcześnianie dzieł, przenoszenie w inne, nawet całkiem odległe od pierwowzoru okoliczności. Wręcz przeciwnie – opera wtłoczona w muzealne ramy wydaje mi się często jałowa. Ale jednak – trzeba mieć wizję! Jakąkolwiek, nawet kontrowersyjną.

W inscenizacji zaproponowanej przez Minailo jakoś trudno mi było się jej dopatrzyć. Po niemej scenie zastępujące wycięty z opery prolog, podczas której po obmyciu nóg Jowisza(?) świadkowie tej sceny wypijają wodę z miski jak swoistą komunię – nastawiałam się na jakąś ostrą, wyrazistą polemikę. Na próżno. Dalej było jakoś tak nijako. Stroje pozaczasowe, neutralne, scenografia zupełnie bez wyrazu, gama kolorów ograniczona, ale triadę czerń/granat–biel–czerwień widzę ostatnio w co drugim przedstawieniu. Wprowadzona na scenę postać chłopca – świadka wydarzeń? przeżywającego podczas dramatu swoista inicjację? – nie przeszkadza, ale też i nie „ubogaca”. Kilka pomysłów, zwłaszcza związanych z ruchem scenicznym, kompletnie niezrozumiałych – miotająca się dziwacznie Arycja była chyba najbardziej denerwującym elementem spektaklu. Nie udało mi się też rozwikłać, o co chodziło z tym paleniem na scenie – jedyne co przychodzi mi do głowy to świadomy sadyzm reżysera wobec siedzących na widowni palaczy, pozbawionych papierosa przez dobre półtorej godziny bez przerwy…

Trzy Parki przepowiadają Tezeuszowi przyszłość; fot. klaudyna Schubert

Najlepiej rozegrana część to według mnie akt drugi, czyli wizyta Tezeusza w Hadesie – ubrani na biało mieszkańcy piekieł, Trzy Parki – jak z horroru, dójka głównych protagonistów, czyli Pluton i Tezeusz – niewątpliwie najbardziej zapadająca w pamięć scena tej opery, w której strona inscenizacyjna współgrała ze znakomitą muzyką Rameau. Natomiast wszystkie sceny świątynne i pałacowe – a tam rozgrywał się przecież cały miłosny i rodzinny dramat – mogłyby bez szkody zaistnieć w wersji koncertowej.

Nie bądźmy jednak malkontentami! W końcu tak zachwycająca muzyka mistrza Rameau w całkiem dobrym wykonaniu i barokowa opera francuska na scenie to wydarzenie tak rzadkie, że nic nie jest w stanie zmącić radości wygłodniałego melomana!

Hippolyte et Aricie – inscenizacje, wykonania

Jean-Philippe Rameau, Hippolyte et Aricie

2019, 31 stycznia-3 lutego – Festiwal Opera Rara, Centrum Kongresowe ICE w Krakowie

Reżyseria, scenografia – Sjaron Minailo

Tezeusz w Hadesie; fot. Edyta Dufaj


Choreografia
– Eryk Makohon
Światło – Maarten Warmerdam
Dramaturgia – Mieke Kolk
Fryzury – MAJERNIK Bartek Kamiński
Makijaż – Artystyczna alternatywa Szkoła Wizażu i Stylizacji

Wykonawcy:
Diana (sopran) – Sylwia Olszyńska
Hipolit (tenor) – Eamon Mulhall/ Nathan Vale
Arycja (sopran) – Nika Goric
Fedra (sopran) – Michaela Selinger
Tezeusz (bas) – Jerzy Butryn
Jowisz, Pluton (bas) – Łukasz Klimczak
Neptun (bas) – Piotr Kwinta
Oenona (sopran) – Joanna Radziszewska-Sojka
Merkury (tenor) – Guillaume Delpech Figiel
Arkas (tenor) – Maciej Drużkowski
Tyzyfona/Merkury (baryton) – Aleksander Kunach
Trzy Parki (kontratenor, tenor, bas) – Michał Czerniawski, Piotr Windak Przemysław Bałka
Chasseresse (sopran) – Michalina Bienkiewicz
Chłopiec  Franciszek Cygan

Chór Capelli Cracoviensis
Barokowa Orkiestra Festiwalowa Kraków,  dyr. Marek Toporowski

Hippolyte et Aricie

Hippolyte et AricieHipolit i Arycja

Plakat z inscenizacji z 1733 roku

tragedié lyrique w pięciu aktach z prologiem
muzyka Jean-Philippe Rameau
libretto – Abbé Simon-Joseph Pellegrin
premiera w Académie Royale de Musique, Théâtre du Palais-Royal 1 października 1733; II wersja – 1742)

Premierowa obsada:
Diana (sopran)
Amor (tenor) – Pierre Jélyotte
Hipolit (tenor) – Denis-Francois Tribou (1757 – Pierre Jélyotte)
Arycja (sopran) – Pélissier (1757 – Marie Fel)
Fedra (sopran) – Marie Antier
Tezeusz (bas) – Claude Chassé de Chinais
Jowisz, Pluton (bas) – Jean Dun
Neptun (bas)
Oenona (sopran) – Monville
Merkury (tenor)
Arkas (tenor)
Tyzyfona (baryton)
Trzy Parki (tenor) – Pierre Jélyotte; (baryton) – Louis-Antoine Cuvillier; (bas) – Cuignier
Arcykapłanka (sopran)
Towarzysz Amora (tenor)
Pasterka, Kapłanka, Marynarz, Myśliwy (sopran) – Petitpas

Prolog
Panującej w leśnym królestwie Dianie (Accourez, habitants des bois) zagraża lekkomyślny Amor (duet: Non, je ne souffrirai pas). Wezwany Jowisz (Arbitre souverain) rozstrzyga, że przez jeden dzień w roku Amor może się panoszyć w gaju bogini. Zdegustowana Diana opuszcza swój las, spiesząc na pomoc Hipolitowi i Arycji, którymi się opiekuje. Amor tymczasem rządzi w jej królestwie (Plaisirs, doux vainqueurs – A l’Amour rendez les armes).

Akt I
Księżniczka Arycja ma złożyć śluby kapłańskie w świątyni Diany, jednak kocha skrycie Hipolita, syna Tezeusza (Temple sacré). Hipolit odwzajemnia jej uczucia, jednak ze ślubów może Arycję zwolnic jedynie Fedra, żona Tezeusza. Młodzi błagają o pomoc boginię (Tu règnes sur nos coeurs). Do świątyni przybywają inne kapłanki (Dans le paisibile séjour – Dieu d’amour) oraz Fedra. Arycja wyznaje, że składa śluby pod przymusem. Kapłanki wahają się, a podejrzewająca kochanków Fedra, sama zakochana w Hipolicie, grozi zburzeniem świątyni. Kapłanki wzywają Dianę na pomoc (Dieux vengeurs). Przybywa Diana i otacza opieką młodych kochanków, Fedra zaś poprzysięga zemstę (Quoi! la terre et le ciel). Arkas przybywa do świątyni z wieścią o Tezeuszu – wraz ze swym przyjacielem Piritousem zstąpił do świata zmarłych. W tej sytuacji Oenona, powiernica Fedry, radzi jej wyznać miłość Hipolitowi, ona jednak nie wierzy, że mogłaby uwieść młodego księcia.

Akt II
Tymczasem Tezeusz, który przybył do Hadesu, by ofiarować własne życie za życie przyjaciela (duet: Contente-toi d’une victime), zostaje porwany przez Tyzyfonę w głębiny piekieł. Przybywa tam Pluton wraz z Trzema Parkami. Mimo iż Tezeusz powołuje się na swoje bohaterskie czyny, Pluton jest nieugięty (Sour les drapeaux de Mars – Pour prix d’un project téméraire). Władca przyzywa piekielne moce (Qu’à servir mon courroux – Pluton commande), Parki zaś mu wtórują (Du Desstin le vouloir suprême) – Tezeusz ma pozostać niewolnikiem piekieł. Bohater przyzywa na pomoc swego ojca Neptuna. Na to wezwanie przybywa Merkury i w imieniu boga mórz wstawia się za Tezeuszem. Pluton uwalnia bohatera, jednak Parki na jego rozkaz przepowiadają Tezeuszowi, że choć opuści Hades, zastanie piekło w domu (tercet: Quelle soudaine horreur).

Akt III
Fedra błaga o pomoc boginię Wenus (Cruelle mère des amours). Hipolit jest zaskoczony przychylnością Fedry, jednak wyznaje, że kocha Arycję, czym wzbudza gniew królowej (duet: Ma fureur va tout entreprendre). Książe jest przerażony wyznaniem Fedry (Terribles ennemis), ona zaś chce, by nieczuły młodzieniec przebił ją mieczem. Podczas szamotaniny niespodziewanie pojawia się Tezeusz. Fedra ucieka, Hipolit odmawia wyjaśnień, a Oenona, chcąc ratować królową, oskarża młodego księcia o próbę gwałtu. Tezeusz uczestniczy w przygotowanej przez poddanych ceremonii (Que ce rivage retentisse – amor, comme Neptune), po niej zaś prosi swego boskiego ojca o ostatnią przysługę – ukaranie Hipolita (Puissant maître des flots).

Akt IV
Hipolit rozpacza (Ah! faut-il en un jour), Arycja zaś obawia się zemsty Fedry. Książę prosi ją, żeby odeszła na wygnanie wraz z nim. Kochankowie ślubują sobie wierność przez obliczem bogini Diany (Nous allons nous jurer). Trwa uroczyste polowanie na cześć bogini (Faisons parout voler nos traits – Amants, quelle est votre faiblesse – A la chasse!). Uroczystości przerywa pojawienie się potwora morskiego. Hipolit podejmuje nierówną walkę i ginie. Zrozpaczoną Fedrę trapią wyrzuty sumienia (Hippolyte n’est plus).

Akt V
Umierająca Fedra wyznaje małżonkowi prawdę. Tezeusz rozważa samobójstwo (Grands dieux!). Neptun przybywa z wiadomością, że Hipolit ocalał dzięki pomocy Diany. Jednak karą dla Tezeusza będzie fakt, że już nigdy nie ujrzy syna.
Tymczasem z rozkazu Diany Arycja zostaję władczynią w leśnym gaju, a przybyły Hipolit będzie odtąd jej małżonkiem (duet: Que mon sort  est digne d’envie). Szczęśliwy dla młodych finał wieńczy leśne święto (Chantons sur la musette – Rossignols amoureux – Que tout soit heureux).

Inscenizacje, wykonania w Polsce

Relacje

I znów Rameau!

Jean-Philippe Rameau, Naïs

Filharmonia Narodowa, Warszawa – 8.05.2018

Kierownictwo muzyczne – Stefan Plewniak
Reżyseria – Olivier Lexa
Choreografia – Iwona Runowska
Projekcje – Adam Nyk

Wykonawcy:
Naïs (mezzosopran) – Natalia Kawałek
Neptune (houte-contre) – Sean Clayton
Astérion (haute-contre) – Erwin Aros
Flore, Bergère (sopran) – Cécile Achille
Jupiter, Télénus (baryton) – David Witczak
Plutorn, Terésie, Palémon (baryton) – Jean-Christophe Lanièce
Tancerze Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej w Poznaniu
Orkiestra i chór Il Giardino d’Amore, dyr. Stefan Plewniak

Prolog; mat, prom FN

Konstrukcja francuskiej opery barokowej pozostawała niezmieniona od momentu, gdy Jean-Baptiste Lully nadał jej formę monumentalnej tragédie lyrique: patetyczny prolog sławiący władcę/bogów i pięć operowych aktów. Czas jest w nich sprawiedliwie dzielony pomiędzy śpiewaków i tancerzy, większość partii wokalnych to patetyczne recytatywy, arie rzadko mają formę trzyczęściową rodem z opery neapolitańskiej. Balet nie tylko uczestniczy w akcji, ale żywo ja komentuje i podsumowuje. Dlatego wersja koncertowa – bez tańca – to po prostu zaledwie połowa dzieła.

Naïs Jeana-Philippe’a Rameau jest jakby lżejsza formą tragédie lyrique, jest mianowicie operą pastoralną (pastorale héroïque). Ma typowy dla dzieł francuskich prolog dziejący się pośród olimpijskich bogów i tylko trzy akty, w których zawarto dzieje szczęśliwej miłości boga Neptuna i pięknej nimfy Naïs. Mimo intryg zazdrosnych rywali, prawdziwa miłość przezwycięża przeszkody i Naïs triumfuje u boku ukochanego w jego morskim pałacu.

Z taką materią zmierzył się zespół zebrany i przygotowany przez Stefana Plewniaka, który na polskich scenach pozostaje niezmiennie wyjątkiem – nikt oprócz niego nie porywa się na inscenizowanie twórczości francuskiego geniusza. W 2015 roku Plewniak przygotował Les Indes Galantes – najpierw w wersji koncertowej, potem, w 2016, w pełnej inscenizacji na deskach Opera Nova w ramach Bydgoskiego Festiwalu Operowego, w reżyserii Natalii Kozłowskiej. Po dwóch latach w kolejnej edycji tego festiwalu zaprezentował sceniczną wersję Naïs. Melomanii warszawscy mieli właśnie możliwość obejrzenia wersji pół-scenicznej tej opery na deskach Filharmonii Narodowej. Pół-sceniczność dotyczyła przede wszystkim dekoracji, której w Warszawie nie pokazano, ubierając jednak śpiewaków i chór (a nawet dyrygenta) w skromne kostiumy. Jednak zachowano niezwykle ważny element francuskiej opery, a mianowicie balet.

Do swoich przedsięwzięć Plewniak przygotowuje przede wszystkim jedną ze stworzonych i prowadzonych przez siebie formacji, czyli orkiestrę i chór Il Giardino d’Amore. To ci właśnie muzycy występowali z nim zarówno w inscenizacjach Les Indes Galantees, jak i Naïs. Grupa solistów jest również niemal identyczna – to przede wszystkim Natalia Kawałek i Sean Clayton jako główni protagoniści, ale również David Witczak, Cécile Achille i Erwin Aros. Do występów baletowych zaprosił Plewniak sprawdzoną młodzież – tancerzy ze Szkoły Baletowej w Poznaniu. Podobnie jak dwa lata temu w Bydgoszczy swój brak doświadczenia i skromne jeszcze umiejętności pokrywali zaangażowaniem i entuzjazmem.

Trudno jednoznacznie ocenić ten spektakl. Przede wszystkim dlatego, że Plewniak nie ma w Polsce żadnej konkurencji. Można się oczywiście odwołać do koncertowego wykonania Les Boreades, które zaprezentował przed kilku laty w Krakowie Marc Minkowski. Można też pamiętać o wielu znakomitych, francuskich głównie inscenizacji, które można obejrzeć np. w telewizji Mezzo. Ale nawet najświetniejszy spektakl w telewizji nie jest właściwą płaszczyzną porównań dla spektaklu na żywo. Do odbioru potrzeba przecież nie tylko perfekcji wykonania, ale też tej specyficznej chemii, która powstaje w zetknięciu wykonawców i publiczności. A w tworzeniu tej chemii Plewniak jest mistrzem. Dyryguje z ogromnym zaangażowaniem, w Naïs nie potrafił sobie odmówić wykonania części solowych, wirtuozowskich partii skrzypcowych – jest wszak znakomitym skrzypkiem. Nawet jeśli w grze orkiestry doszukać się można niedociągnięć (wczoraj ewidentnie rozgrzewali się w trakcie koncertu i ich gra podczas prologu była wyraźnie słabsza niż podczas kolejnych aktów opery), to cały zespół – i instrumentaliści, i soliści, i młodzi tancerze – emanują radością i entuzjazmem. Ten nastrój stopniowo udziela się publiczności, aż po końcowy bis i standing ovation. Nie będę więc wybrzydzać i kupię Plewniaka w całości z dobrodziejstwem inwentarza. Marząc, że kiedyś urośnie mu jakaś konkurencja i będzie można się kłócić, która jest bardziej francuska i zwyczajnie lepsza.